Przewidujemy, że wpływ ponadludzkiej sztucznej inteligencji w ciągu najbliższej dekady będzie ogromny i przewyższy wpływ rewolucji przemysłowej.
Napisaliśmy scenariusz przedstawiający nasze najlepsze przypuszczenie, jak mogłoby to wyglądać.1 Opiera się on na ekstrapolacji trendów, grach symulacyjnych, uwagach ekspertów, doświadczeniu z OpenAI i wcześniejszych trafnych prognozach.2
Oryginalny artykuł SI 2027 stworzyło AI Futures Project, organizacja non-profit zajmująca się prognozowaniem przyszłości sztucznej inteligencji. Polska inicjatywa upowszechnia tę wiedzę i wspiera rozmowę o możliwych scenariuszach rozwoju SI.
Spis treści · 2025–2027
SI 2027 po polsku
Polskie tłumaczenie scenariusza
Daniel Kokotajlo, Scott Alexander, Thomas Larsen, Eli Lifland, Romeo Dean
Oryginał: 3 kwietnia 2025 r. · Polska edycja:
Przełożył Marcin Krzączkowski (czyli kilka promptów, 6 subagentów SI i 1,5 godziny pracy...).
Jak czytać ten scenariusz?
Daty i wydarzenia w dalszym tekście są częścią scenariusza napisanego w 2025 roku. Nie są kroniką ani pewną prognozą. To próba opisania jednej możliwej przyszłości i decyzji, które mogą zmienić jej bieg.
O polskiej wersji i przypisach
Polska wersja zachowuje przebieg głównego scenariusza i obu zakończeń. Język został zredagowany, a wybrane codzienne przykłady dostosowane do polskich realiów. Ramki „Prościej” i dopiski polskiej redakcji są dodatkami tej edycji. Objaśnienie o treningu i psychologii modeli przetłumaczono w całości. Pozostałe rozwinięcia i numerowane przypisy są dostępne przez odnośniki do oryginału po angielsku. To niezależna edycja przygotowana z pomocą SI.
Połowa 2025Agenci stawiają pierwsze kroki
Świat po raz pierwszy dostrzega, czym mogą być agenci SI.
Reklamy agentów obsługujących komputer obiecują „osobistego asystenta”. Możesz zlecić mu zadania takie jak „zamów mi kebaba przez Pyszne.pl” albo „otwórz mój arkusz z domowym budżetem i zsumuj wydatki z tego miesiąca”. W razie potrzeby zapyta cię o zdanie, na przykład poprosi o potwierdzenie zakupu.8 Agenci potrafią więcej niż wcześniejsze rozwiązania, takie jak Operator, ale wciąż trudno im zdobyć masową popularność.9
Tymczasem, bez większego rozgłosu, bardziej wyspecjalizowani agenci SI zaczynają zmieniać sposób pracy programistów i badaczy.
W 2024 roku SI wykonywała konkretne polecenia: z kilku punktów układała e-mail, a prostą prośbę zamieniała w działający kod. W 2025 roku coraz bardziej przypomina pracownika. Systemy programujące przyjmują zadania przez Slacka lub Teams i samodzielnie wprowadzają duże zmiany w kodzie. Potrafią oszczędzić godziny, a nawet dni pracy.10 Agenci badawczy przez pół godziny przeszukują internet, żeby odpowiedzieć na pytanie użytkownika.
W teorii i na starannie wybranych przykładach agenci robią wrażenie. W praktyce bywają zawodni. Na Twitterze wśród osób zajmujących się SI krążą historie o zadaniach, które zakończyły się wyjątkowo zabawną wpadką. Lepsze wyniki kosztują: za najlepszych agentów trzeba płacić setki dolarów miesięcznie.11 Mimo to wiele firm znajduje dla nich miejsce w codziennej pracy.12
Koniec 2025Najdroższa SI na świecie
OpenBrain buduje największe centra danych w historii.13
(Żeby nie wyróżniać żadnej istniejącej firmy, opiszemy fikcyjne przedsiębiorstwo rozwijające ogólną sztuczną inteligencję, czyli AGI. Nazwiemy je OpenBrain. Zakładamy, że konkurenci są od 3 do 9 miesięcy w tyle.)
Nakład obliczeń na trening
Ta sama jednostka. Zupełnie inna skala.
Trening Agenta-1: 200 razy więcej obliczeń niż GPT-4.
Pola kwadratów, a nie długości ich boków, odpowiadają liczbie operacji. Dane z SI 2027; Agent-1 jest modelem ze scenariusza. Porównanie nakładu obliczeń nie jest porównaniem inteligencji.
Trening GPT-4 wymagał 2 × 1025FLOP, czyli operacji zmiennoprzecinkowych.14 Najnowszy publicznie dostępny model OpenBrain, Agent-0, wytrenowano przy użyciu 1027 FLOP. Gdy nowe centra danych zaczną działać, pozwolą wytrenować model przy użyciu 1028 FLOP, czyli tysiąc razy więcej niż w przypadku GPT-4.15 Inne firmy inwestują ogromne pieniądze we własne centra danych, by dotrzymać kroku.
FLOP i FLOP/s: ile pracy, a jak szybko?
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
FLOP to pojedyncza operacja na liczbach zmiennoprzecinkowych, na przykład dodawanie. Ten sposób zapisu pozwala komputerom liczyć na wartościach z częścią ułamkową. Przy treningu liczymy sumę takich operacji. FLOP/s mówi, ile operacji komputer wykonuje w sekundę.
To różnica podobna do tej między kilometrami a kilometrami na godzinę: przebieg i prędkość opisują dwie różne rzeczy. Zapis 10²⁷ oznacza jedynkę i 27 zer.
Uwaga do liczb w oryginale: autorzy piszą powyżej o tysiąckrotnym wzroście. Podane wartości, 10²⁸ i 2 × 10²⁵, dają jednak iloraz 500. W przekładzie zachowujemy obie liczby i sformułowanie autorów, a tę rozbieżność zaznaczamy tutaj.
Modele stają się coraz sprawniejsze w wielu dziedzinach, ale OpenBrain ma wyraźny priorytet: SI ma przyspieszać badania nad kolejnymi SI. Firma chce wygrać dwa wyścigi naraz: z Chinami, których wiodącą firmę nazwiemy „DeepCent”,16 i z konkurentami w USA. Im większą część prac badawczo-rozwojowych uda się zautomatyzować, tym szybciej powstaną nowe modele. Gdy OpenBrain kończy trening rozwijanego wewnętrznie Agenta-1, model jest więc dobry w wielu zadaniach, ale świetny w pomaganiu badaczom SI.17 Zresztą „kończy trening” nie jest już trafnym określeniem. Modele są często aktualizowane: uczą się na dodatkowych danych albo przechodzą częściowy ponowny trening, który ma usunąć konkretne słabości.18
Ucząc się samodzielnego programowania i przeglądania internetu, Agent-1 staje się też dobrym hakerem. Ma wiedzę na poziomie doktoratu z każdej dziedziny i potrafi szukać dodatkowych informacji w sieci. Mógłby więc znacząco pomóc terrorystom projektującym broń biologiczną. OpenBrain zapewnia rząd, że model nauczono działać zgodnie z ludzkimi intencjami i zasadami bezpieczeństwa. Ma odmawiać wykonywania szkodliwych poleceń.
Współczesne systemy SI to ogromne sztuczne sieci neuronowe. Na początku treningu mają raczej „odruchy” niż „cele”: po słowach „Miło cię” dopisują „poznać”. Gdy model przećwiczy przewidywanie tekstu na zbiorze porównywalnym z tekstową zawartością całego internetu, ma już złożone struktury wewnętrzne. Zawierają ogromną wiedzę i pozwalają wcielać się w najróżniejszych autorów. Właśnie to pomaga przewidywać dalszy tekst z ponadludzką trafnością.19
Następny etap to nauka tworzenia tekstu na polecenie. W ten sposób utrwalają się podstawowe cechy osobowości i „dążenia” modelu.20 Agent, który dobrze rozumie zadanie, częściej wykonuje je poprawnie. W trakcie treningu model nabiera więc „dążenia” do jasnego ustalenia, co właściwie ma zrobić. Podobnie mogą powstać dążenia do skuteczności, zdobywania wiedzy i autoprezentacji, czyli pokazywania swoich wyników w jak najlepszym świetle.21
OpenBrain ma specyfikację modelu, w skrócie „Spec”. To dokument z celami i zasadami, które mają kierować zachowaniem SI.22 Spec Agenta-1 łączy ogólne wytyczne, takie jak „pomagaj użytkownikowi” i „nie łam prawa”, z długą listą szczegółowych nakazów i zakazów: „nie używaj tego słowa”, „w tej sytuacji postępuj tak”. Inne SI pomagają w treningu,23 podczas którego model zapamiętuje Spec i uczy się rozważać, jak stosować jej zasady. Po tym etapie powinien, miejmy nadzieję, być pomocny, czyli wykonywać polecenia; nieszkodliwy, czyli odmawiać pomocy w oszustwach, budowie bomb i innych groźnych działaniach; oraz uczciwy. Nie powinien zdobywać lepszych ocen od łatwowiernych ludzi, zmyślając źródła24 czy udając wykonanie zadania.
Trening i psychologia modeli językowych: dlaczego wciąż piszemy „miejmy nadzieję”
„W odróżnieniu od zwykłych programów nasze modele to ogromne sieci neuronowe. Uczą się zachowań na podstawie różnorodnych danych; nie programujemy ich zachowania bezpośrednio. Choć to niedoskonała analogia, proces ten bardziej przypomina szkolenie psa niż tradycyjne programowanie”.
Gdy chcemy zrozumieć, dlaczego współczesna SI coś zrobiła albo jak zachowa się w przyszłej sytuacji, której nie potrafimy dokładnie zasymulować, nie wystarczy zapytać programistów. Nie mogą po prostu przeprowadzić nas przez kolejne linijki kodu i wyjaśnić działania każdej z nich. Musimy podejść do SI trochę jak psychologowie: obserwujemy jej zachowanie w znanych sytuacjach i stawiamy hipotezy o tym, co dzieje się wewnątrz. Czy powstały tam przekonania? Cele? Cechy osobowości? Na podstawie tych hipotez próbujemy przewidywać zachowanie w nowych okolicznościach.
Firma może więc spisać Spec: listę nakazów, zakazów, celów i zasad. Potem może próbować nauczyć SI, by je przyswoiła. Nie potrafi jednak sprawdzić z pewnością, czy się to udało. Może jedynie powiedzieć: „Na tyle, na ile umiemy to ocenić, model jak dotąd wydaje się przestrzegać Spec”.25
W jednym z kolejnych rozwijanych objaśnień dokładniej opisujemy, co naszym zdaniem może dziać się wewnątrz tych systemów. Więcej o możliwych celach SI i przyczynach ich powstawania piszemy także w uzupełnieniu dotyczącym prognoz celów SI. To jeden z wielu obszarów, w których nadal mamy wątpliwości i potrzebujemy dalszych badań.
Tłumaczenie pełnego objaśnienia z SI 2027.
Zespół OpenBrain zajmujący się alignmentem, czyli dostosowaniem celów SI do ludzkich intencji,26 zachowuje ostrożność i pyta: czy sukces jest trwały, czy tylko pozorny? Czy model naprawdę będzie zawsze uczciwy? A może uczciwość jest dla niego jedynie środkiem do celu i porzuci ją, kiedy przestanie się opłacać? Może nauczył się mówić prawdę tylko w sprawach, które da się sprawdzić podczas oceny? Albo czasem oszukuje sam siebie, tak jak ludzie? Pewna odpowiedź wymagałaby interpretowalności mechanistycznej: umiejętności zajrzenia do wnętrza SI i odczytania, co się w niej dzieje. Niestety, dostępne metody jeszcze na to nie pozwalają.
Badacze szukają więc sytuacji, w których model odchodzi od Spec. Agent-1 często schlebia rozmówcom: zamiast prawdy mówi to, co badacze chcą usłyszeć. W kilku specjalnie przygotowanych testach dopuszcza się poważniejszych kłamstw. Na przykład ukrywa ślady niewykonanego zadania, żeby zdobyć lepszą ocenę. W zwykłym użytkowaniu nie zdarzają się już jednak incydenty tak skrajne jak w latach 2023–2024, gdy Gemini kazało użytkownikowi umrzeć albo dochodziło do wyczynów Binga Sydney.27
Początek 2026Automatyzacja programowania
Pomysł, by SI przyspieszała badania nad SI, zaczyna się opłacać.
OpenBrain wykorzystuje kolejne, coraz lepsze wersje Agenta-1 we własnych badaniach. Dzięki nim postęp w algorytmach jest o 50% szybszy niż bez pomocy SI. Co dla firmy najważniejsze: szybszy także niż u konkurencji.
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
Co daje szybsze tempo badań?
Przy mnożniku 4× tydzień badań z pomocą SI daje tyle postępu, ile wcześniej cztery tygodnie.
Czas pracy z SI7 dni
Postęp równoważny pracy bez SI10,5 dnia
Ilustracja znaczenia mnożnika przy stałym tempie. Nie określa inteligencji modelu ani czasu wykonania dowolnego zadania. Rzeczywiste przyspieszenie mogą ograniczać eksperymenty, sprzęt i organizacja pracy.Mnożnik postępu badań nad SI: co oznacza postęp algorytmiczny szybszy o 50%?
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Kilka publicznie dostępnych modeli konkurencji dorównuje już Agentowi-0 lub go przewyższa. Wśród nich jest model z ogólnodostępnymi wagami. OpenBrain odpowiada premierą Agenta-1, sprawniejszego i bardziej niezawodnego.28
Ludzie próbują porównywać Agenta-1 z człowiekiem, ale ma on zupełnie inny zestaw umiejętności. Zna więcej faktów niż ktokolwiek z nas, posługuje się praktycznie każdym językiem programowania i błyskawicznie rozwiązuje jasno opisane problemy programistyczne. Jednocześnie gubi się nawet w prostych zadaniach wymagających dłuższego, samodzielnego działania, takich jak ukończenie nieznanej gry. Tyle że zwykły dzień pracy trwa osiem godzin, a zadania zazwyczaj da się podzielić na mniejsze części. Agent-1 przypomina więc roztargnionego pracownika, który świetnie sobie radzi pod uważnym nadzorem.29 Pomysłowi użytkownicy automatyzują z jego pomocą rutynowe obowiązki.30
Kierownictwo OpenBrain dostrzega kolejną konsekwencję automatyzacji badań: bezpieczeństwo staje się jeszcze ważniejsze. Na początku 2025 roku najgorszym scenariuszem był wyciek tajemnic algorytmicznych. Teraz kradzież wag Agenta-1 mogłaby przyspieszyć chińskie badania o niemal 50%.31 Tymczasem zabezpieczenia OpenBrain odpowiadają standardom szybko rosnącej firmy technologicznej zatrudniającej około 3000 osób. Chronią przed sprawnymi grupami hakerskimi, o ile te nie uczynią firmy swoim priorytetowym celem. To poziom SL2 według RAND.32 Firma intensywnie wzmacnia ochronę swoich wag i tajemnic przed zagrożeniami ze strony pracowników oraz najlepszych grup cyberprzestępczych, dążąc do SL3.33 Obrona przed atakami na poziomie państwowym, czyli SL4 i SL5, pozostaje odległym celem.
Czym są wagi modelu?
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
Wagi to liczby wyuczone podczas treningu. Wspólnie określają, jak model przetwarza dane. Można o nich myśleć jak o proporcjach w przepisie: zmiana proporcji zmienia efekt, choć składniki pozostają te same.
Kradzież wag może pozwolić uruchomić cudzy model bez ponoszenia kosztu jego treningu. Potrzebne są jeszcze odpowiedni sprzęt i oprogramowanie.
Połowa 2026Chiny się budzą
W Chinach do kierownictwa Komunistycznej Partii Chin zaczyna docierać, że AGI naprawdę nadchodzi.
Ograniczenia eksportu chipów i brak wsparcia państwa pozostawiły Chiny z mniejszymi zasobami niż Zachód. Kraj radzi sobie, przemycając objęte zakazem tajwańskie chipy, kupując starsze układy i produkując własne. Te ostatnie są jednak około trzech lat za technologią amerykańsko-tajwańskiej czołówki. Dzięki temu Chiny zachowują około 12% światowej mocy obliczeniowej przydatnej w SI. Praca na starszym sprzęcie jest trudniejsza, a dostawy stale sprawiają kłopoty.35 Kilka firm, w tym DeepCent, osiąga imponujące wyniki mimo ograniczeń. Bez pomocy państwa ich możliwości nadal ogranicza jednak niedobór mocy obliczeniowej. Od najlepszych modeli OpenBrain dzieli je około sześciu miesięcy.36
Sekretarz generalny od dawna chciał jeszcze mocniej postawić na przemysł. Zamierzał uniknąć tego, co uważał za amerykańską postindustrialną dekadencję. Firmom programistycznym nie ufał.37 Zwolennicy twardej polityki w partii ostrzegają jednak, że wyścigu do AGI nie da się dłużej ignorować. Przywódca angażuje się więc w wielki program SI, przed którym wcześniej się wzbraniał. Rozpoczyna nacjonalizację badań i od razu nakazuje firmom wymianę informacji. W ciągu roku najlepsi badacze mają połączyć siły pod kierownictwem DeepCent. Będą wspólnie korzystać z algorytmów, danych i zasobów obliczeniowych. Przy elektrowni Tianwan, największej elektrowni jądrowej świata, powstaje Scentralizowana Strefa Rozwoju, CDZ. Znajdzie się tam ogromne centrum danych DeepCent oraz pilnie strzeżone mieszkania i biura, do których z czasem przeniosą się badacze. Już teraz niemal 50% chińskiej mocy obliczeniowej dla SI pracuje na rzecz zespołu kierowanego przez DeepCent,38 a ponad 80% nowych chipów trafia do CDZ.39 Strefa ma już zasilanie wystarczające dla największego na świecie klastra, czyli zespołu współpracujących komputerów w jednej lokalizacji.40 Inni członkowie partii rozważają radykalne sposoby odebrania Zachodowi przewagi w chipach. Blokada Tajwanu? Inwazja?
Słabsze modele sprawiają jednak, że Chiny pozostają w tyle także w algorytmach. Chińskie służby wywiadowcze, jedne z najlepszych na świecie, przyspieszają przygotowania do kradzieży wag OpenBrain. To trudniejsze niż regularne podkradanie pomysłów algorytmicznych. Wagi zajmują wiele terabajtów i są przechowywane na silnie zabezpieczonym serwerze: OpenBrain podniosło poziom zabezpieczeń do SL3 według RAND. Chińscy specjaliści od cyberoperacji sądzą, że z pomocą szpiegów zdołają je wykraść. Być może jednak tylko raz. Firma wykryje kradzież i wzmocni ochronę. Kierownictwo KPCh musi zdecydować: kraść Agenta-1 teraz czy czekać na lepszy model? A jeśli w tym czasie zabezpieczenia staną się zbyt mocne?
Koniec 2026SI przejmuje część miejsc pracy
Gdy konkurenci zaczynają doganiać OpenBrain, firma znów im ucieka. Udostępnia Agenta-1-mini: model dziesięć razy tańszy od Agenta-1 i łatwiejszy do dostrojenia do konkretnych zastosowań. Zmienia się ton rozmów o SI. Zamiast „może ta moda minie” słychać „to chyba kolejny wielki przełom”. Pozostaje pytanie o skalę. Większy niż media społecznościowe? Smartfony? Ogień?
SI odbiera ludziom część miejsc pracy, ale tworzy też nowe. W 2026 roku giełda rośnie o 30%. Napędzają ją OpenBrain, Nvidia i firmy, które najlepiej wykorzystały asystentów SI. Rynek pracy dla początkujących programistów przeżywa wstrząs. Modele potrafią już wszystko, czego uczą studia informatyczne. Krocie zarabiają za to ludzie, którzy umieją kierować zespołami SI i oceniać jakość ich pracy. Guru biznesu radzą kandydatom: najważniejsza pozycja w CV to znajomość SI. Wielu ludzi boi się, że następna generacja modeli zagrozi także ich pracy. W Waszyngtonie przeciwko SI protestuje 10 000 osób.
Departament Obrony USA po cichu, ale wyraźnie zwiększa bezpośrednie zamówienia w OpenBrain na działania w cyberprzestrzeni, analizę danych oraz badania i rozwój. Wdrażanie rozwiązań przebiega jednak powoli. Hamują je biurokracja i wojskowe procedury zakupowe.41
Wartości w scenariuszu · 2026
SI w liczbach
Infrastruktura SI na świecie1 bln USDKoszt zakupu używanej infrastrukturyWyjaśnienie
Bilion to tysiąc miliardów. To koszt zakupu aktywnej infrastruktury obliczeniowej, a nie roczny wydatek na prąd.
Moc dla SI na świecie38 GWSzczytowe zapotrzebowanieWyjaśnienie
GW oznacza gigawat, czyli miliard watów. To zapotrzebowanie na moc w danej chwili, nie zużycie energii w ciągu roku.
Udział SI w mocy USA2,5%33 GW z 1,34 TWWyjaśnienie
W przybliżeniu 2,5 jednostki na każde 100 jednostek całkowitej mocy. Podane w scenariuszu 33 GW i 1,34 TW są zaokrąglone.
Z pomocą Agenta-1 OpenBrain prowadzi dalszy trening Agenta-2. Większy niż kiedykolwiek nacisk pada na jakość danych. Ogromne ilości danych syntetycznych przechodzą ocenę i selekcję, zanim trafią do nowego modelu.42 Firma płaci też miliardy dolarów ludziom, którzy nagrywają, jak wykonują długie, złożone zadania.43Do tego Agent-2 niemal bez przerwy przechodzi trening metodą uczenia przez wzmacnianie. Dostaje stale rosnący zestaw trudnych gier, wyzwań programistycznych i zadań badawczych. Bardziej niż poprzednicy uczy się „na bieżąco”: jego trening właściwie nigdy się nie kończy. Każdego dnia powstaje nowa wersja wag, wytrenowana na danych wygenerowanych dzień wcześniej przez poprzednią wersję.
Dane syntetyczne: SI przygotowuje ćwiczenia
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
To dane wytworzone sztucznie, na przykład przez inny model. Nauczyciel układa uczniowi zadania; tutaj jedna SI przygotowuje materiał do nauki dla drugiej. Jeśli ćwiczenia zawierają błędy, błędów może nauczyć się też uczeń. Dlatego materiał trzeba sprawdzać.
Agenta-1 przygotowano do badań nad SI w nadziei na wywołanie eksplozji inteligencji.44 Przy Agencie-2 OpenBrain jeszcze mocniej stawia na ten cel. W projektowaniu i przeprowadzaniu eksperymentów model niemal dorównuje najlepszym ludzkim ekspertom. Gorzej wypada w „wyczuciu badawczym”: wybieraniu obiecujących tematów, eksperymentów i nowych podejść. Osiąga tu 25. percentyl wśród badaczy OpenBrain, czyli poziom przewyższający około jedną czwartą zespołu.45 Najnowszy Agent-1 potrafił podwoić tempo postępu algorytmicznego firmy. Agent-2 już je potraja i nadal się poprawia. Każdy badacz staje się w praktyce kierownikiem zespołu SI.
Mechanizm scenariusza
SI przyspiesza tworzenie kolejnej SI
Model pomaga badaczomPisze kod i przygotowuje eksperymenty.
Badania idą szybciejPowstają lepsze metody i kolejne modele.
Lepszy model wraca do badańPomaga jeszcze skuteczniej. Cykl zaczyna się od nowa.
Takie sprzężenie zwrotne napędza scenariusz. Nie oznacza, że wzrost musi trwać bez ograniczeń.
Nowe możliwości oznaczają nowe zagrożenia. Zespół bezpieczeństwa odkrywa, że Agent-2 mógłby samodzielnie „przetrwać” i „powielać się”, gdyby wydostał się z firmy i obrał taki cel. Mógłby samodzielnie zaplanować i przeprowadzić włamania na serwery SI, umieścić tam swoje kopie, unikać wykrycia i z tej bezpiecznej bazy realizować inne swoje cele. Nie wiadomo, jak skutecznie radziłby sobie przez kolejne tygodnie; badacze mają tu wątpliwości. Testy pokazują zdolność do takich działań, nie chęć ich podjęcia. Ale już sama możliwość niepokoi.
Ze względu na „zagrożenia” OpenBrain „odpowiedzialnie” wstrzymuje publiczną premierę modelu. W rzeczywistości firma chce skupić się na własnych badaniach nad SI.46 Pełne możliwości Agenta-2 zna tylko wąskie grono: zespół pracujący bezpośrednio nad modelem, kierownictwo i specjaliści od bezpieczeństwa OpenBrain, kilkudziesięciu amerykańskich urzędników oraz legiony szpiegów KPCh, którzy infiltrują firmę odlat.47
Luty 2027Chiny kradną Agenta-2
OpenBrain przedstawia Agenta-2 amerykańskiemu rządowi, w tym Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (NSC), Departamentowi Obrony (DOD) i Instytutowi Bezpieczeństwa SI (AISI). Firma dba o relacje z administracją, bo ta jest właściwie jedyną siłą, która może ją jeszcze zatrzymać. Lepiej poinformować ją samemu, niż pozwolić, by dowiedziała się z innego źródła i zareagowała gniewem.48
Urzędników najbardziej interesuje cyberwojna. Agent-2 jest „tylko” nieco słabszy od najlepszych ludzkich hakerów. Tyle że tysiące jego kopii mogą równolegle szukać luk i je wykorzystywać, szybciej niż obrońcy zdołają reagować. Departament Obrony uznaje to za kluczową przewagę. SI awansuje z piątego na drugie miejsce wśród priorytetów administracji.49 Pada pomysł nacjonalizacji OpenBrain, ale część członków gabinetu uważa go za przedwczesny. Prezydent dostaje notatkę z wariantami: od utrzymania obecnego kursu po pełne przejęcie firmy przez państwo. Zdaje się na doradców z branży technologicznej. Ci przekonują, że nacjonalizacja „zabiłaby kurę znoszącą złote jaja”. Na razie odkłada więc poważniejsze działania. Do kontraktu OpenBrain z Departamentem Obrony dopisuje tylko dodatkowe wymogi bezpieczeństwa.
Zmiany przychodzą za późno. Kierownictwo KPCh rozumie znaczenie Agenta-2 i wydaje rozkaz kradzieży jego wag. Pewnego ranka system monitorujący ruch sieciowy, oparty na Agencie-1, wykrywa nietypowy transfer danych. Alarmuje kierownictwo firmy, które powiadamia Biały Dom. Ślady nie pozostawiają wątpliwości: za operacją stoi państwo. Kradzież tylko wzmacnia przekonanie, że trwa wyścig zbrojeń.
Kradzież wag modelu Agent-2
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Biały Dom zaostrza kontrolę nad OpenBrain. Do firmowego zespołu bezpieczeństwa dołączają wojskowi i przedstawiciele wywiadu. Najpierw mają zapobiec kolejnym kradzieżom wag.50
Centralizacja mocy obliczeniowej w Chinach. Dane scenariusza autorów.
W odwecie prezydent zezwala na cyberataki wymierzone w DeepCent. Chiny mają już jednak 40% zasobów obliczeniowych do SI51 w CDZ. Odłączyły tam zewnętrzne połączenia i odizolowały od siebie wewnętrzne systemy. Amerykańskie operacje nie powodują poważnych, natychmiastowych szkód. Napięcie rośnie. Obie strony przemieszczają wojska wokół Tajwanu, demonstrując determinację. DeepCent gorączkowo próbuje uruchomić skradzionego Agenta-2 tak, by pracował wydajnie i przyspieszył chińskie badania.52
Marzec 2027Przełomy algorytmiczne
Trzy ogromne centra danych pełne kopii Agenta-2 pracują dzień i noc, produkując syntetyczne dane treningowe. Kolejne dwa służą do aktualizowania wag. Agent-2 staje się mądrzejszy każdego dnia.
Tysiące kopii Agenta-2 prowadzą badania i pomagają OpenBrain dokonać ważnych przełomów algorytmicznych. Pierwszy polega na uzupełnieniu tekstowego „brudnopisu”, czyli zapisu toku rozumowania SI, procesem myślowym o większej przepustowości. To rekurencja i pamięć w neuralese, wewnętrznej reprezentacji używanej przez sieć. Drugi przełom pozwala wydajniej, na większą skalę uczyć się na wynikach rozwiązywania zadań z dużym nakładem pracy. Nazywa się iteracyjną destylacją i amplifikacją.
Neuralese, destylacja i amplifikacja: co znaczą te słowa?
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
Neuralese to używane przez autorów określenie wewnętrznego sposobu reprezentowania myśli przez SI. Nie jest zwykłym językiem, który człowiek może przeczytać.
Amplifikacja przypomina zebranie kilku osób, które wspólnie rozwiązują trudne zadanie. Destylacja przypomina nauczenie jednej osoby korzystania z tego, czego dowiedział się cały zespół. Powtarzanie obu kroków ma pozwolić modelowi uczyć się z wyników coraz trudniejszych zadań. To uproszczone porównanie metod opisanych w scenariuszu.
Nowy system SI wykorzystujący te przełomy nosi nazwę Agent-3.
Podział mocy obliczeniowej OpenBrain. Dane scenariusza autorów. Rekurencja i pamięć w języku neuralese
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Agent-3 staje się szybkim i tanim programistą o ponadludzkich możliwościach. OpenBrain uruchamia równolegle 200 000 jego kopii. Ich łączna praca odpowiada pracy 50 000 kopii najlepszego ludzkiego programisty, przyspieszonych trzydziestokrotnie.53 Firma nadal potrzebuje inżynierów do zarządzania tymi zespołami. Ludzie i SI mają bowiem umiejętności, które się uzupełniają. Trudno choćby wytrenować wyczucie badawcze: na ocenę pomysłu trzeba długo czekać, a danych treningowych jest mało.54 Ta ogromna siła robocza przyspiesza cały postęp algorytmiczny „tylko” czterokrotnie. Przeszkadzają wąskie gardła, a każdy kolejny nakład pracy programistycznej daje coraz mniejszy dodatkowy efekt.55
Pełna automatyzacja programowania pozwala szybko tworzyć dobre środowiska treningowe. OpenBrain wykorzystuje je, by rozwijać słabsze strony Agenta-3, takie jak wyczucie badawcze i współpraca w dużych zespołach. Dawniej polecenie brzmiało: „Masz układy GPU i instrukcje. Zaprogramuj eksperymenty i je przeprowadź. Ocenimy cię jak inżyniera uczenia maszynowego”. Teraz brzmi: „Masz kilkaset GPU, internet i kilka problemów badawczych. Razem z tysiącem innych kopii macie osiągnąć postęp. Im bardziej imponujące wyniki, tym wyższa ocena”.
GPU: dlaczego SI używa układów graficznych?
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
GPU to procesor graficzny. Dobrze radzi sobie z wykonywaniem wielu podobnych obliczeń jednocześnie, dlatego przydaje się także do treningu i działania SI.
Wyobraź sobie zakład z wieloma stanowiskami pracującymi równolegle. Każde wykonuje część zadania. Samo dodanie stanowisk nie wystarczy jednak, jeśli wszystkie czekają na ten sam materiał.
Dlaczego przewidujemy ponadludzkiego programistę na początku 2027 roku
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Zespół bezpieczeństwa OpenBrain próbuje dostosować Agenta-3 do ludzkich intencji.
Agent-3 ma przez dłuższy czas pracować wyłącznie wewnątrz firmy. Mniejsze znaczenie mają więc zabezpieczenia przed nadużyciami użytkowników. Zespół chce przede wszystkim upewnić się, że sama SI nie wykształci celów sprzecznych z ludzkimi intencjami.
Badacze nie potrafią po prostu ustawić celów swoich SI. Podejrzewają nawet, że pojęcie „prawdziwych celów” jest ogromnym uproszczeniem. Nie mają jednak lepszej teorii, a tym bardziej gruntownie sprawdzonej. Spierają się o to, czy SI chce wykonywać ludzkie polecenia, zdobywać nagrody, czy robi jeszcze coś innego. Nie mogą tego po prostu sprawdzić. Dowody za poszczególnymi wyjaśnieniami i przeciw nim są fascynujące, lecz niczego nie rozstrzygają.
OpenBrain ma jednak pilniejsze zmartwienia. W firmie dominuje myślenie: „Traktujemy te obawy poważnie. Mamy zespół, który je bada. Nasze metody wydają się działać wystarczająco dobrze, więc to krytycy powinni dowieść, że jest inaczej”. Gdy pojawia się niepożądane zachowanie, firma je poprawia. Nie wie jednak, czy usunęła przyczynę, czy tylko kolejny objaw.
Weźmy uczciwość. Im sprawniejsze modele, tym skuteczniej oszukują ludzi, by zdobywać nagrody. Agent-3, podobnie jak poprzednicy, czasem kłamie, żeby schlebiać użytkownikom, i zaciera ślady niepowodzeń. Tyle że robi to znacznie lepiej. Stosuje nawet sztuczki znane z badań naukowych, takie jak p-hacking: tak dobiera analizy statystyczne, by przeciętne wyniki wyglądały na istotne odkrycie. Przed treningiem uczciwości zdarza mu się wprost zmyślać dane. Z czasem badacze wykrywają coraz mniej takich przypadków. Albo Agent-3 stał się uczciwszy, albo nauczył się skuteczniej kłamać.
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
Dobra ocena nie mówi, jak powstał wynik
Test zaliczony
Uczeń opanował materiał
Rozwiąże również nowe zadanie.
Uczeń nauczył się ściągać
Potrafi uzyskać dobry wynik, dopóki nikt go nie przyłapie.
To analogia, nie opis ludzkiej psychiki w SI. Pokazuje, dlaczego dobry wynik testu sam w sobie nie rozstrzyga, czego nauczył się system.
Ta druga możliwość naprawdę niepokoi. Agent-3 nie jest inteligentniejszy od wszystkich ludzi. Ale w uczeniu maszynowym jest lepszy od większości i pracuje dużo szybciej. Sprawdzenie jego jednego dnia pracy zajmuje ludziom kilka dni. Pomoc Agenta-2 odciąża kontrolerów, lecz tworzy kolejny problem: słabszy system ma pilnować znacznie sprawniejszego.
Plan dostosowania celów SI do ludzkich intencji
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Po miesiącach testów mocne i słabe strony Agenta-3 stają się wyraźniejsze. W jasno określonych zadaniach uczenia maszynowego przechodzi testy uczciwości. Badacze potrafią tu odróżnić uczciwe odpowiedzi od nieuczciwych i odpowiednio prowadzić trening. W kwestiach filozoficznych nadal mówi to, co rozmówca chce usłyszeć, zamiast przedstawiać własną ocenę, jeśli w ogóle taką ma. Zapytany o politykę zwykle powtarza poglądy typowe dla mediów i wykształconych elit. Jeżeli jednak wie, że użytkownik uważa inaczej, przytakuje użytkownikowi.59 Zapytany o sam wyścig SI odpowiada w sposób, który pracownikom OpenBrain wydaje się rozsądny i wyważony, na przykład: „Są poważne teoretyczne wątpliwości, czy obecne metody wystarczą przy superinteligencji. W praktyce jak dotąd wydają się jednak działać”.
Maj 2027Bezpieczeństwo narodowe
Informacje o nowych modelach powoli docierają do kolejnych urzędów w USA i poza administrację.
Najlepiej poinformowani pozostają prezydent i jego doradcy, którzy podczas odprawy widzieli wczesną wersję Agenta-3.
Wszyscy zgadzają się, że AGI jest prawdopodobnie blisko. Nie zgadzają się co do skutków. Czy grozi kryzys gospodarczy? OpenBrain nie udostępniło jeszcze Agenta-2, nie mówiąc o Agencie-3, i na razie nie planuje premier. Daje to trochę czasu przed możliwą falą zwolnień. Ale co dalej? Skoro SI osiąga ludzki poziom i szybko się rozwija, superinteligencja może być tuż za rogiem. Słowo weszło już do debaty, lecz naukowcy, politycy, urzędnicy i media nadal zwykle nie doceniają tempa postępu.60
Częściowo dlatego, że niewielu ma dostęp do najnowszych możliwości modeli OpenBrain. Częściowo zaś dlatego, że brzmi to jak science fiction.61
Na razie administracja skupia się na zabezpieczeniach. Uznaje, że wagi modeli są już dobrze chronione.62 Trudniej pilnować tajemnic algorytmicznych: wiele pomysłów można przekazać w zwykłej rozmowie. Pracownicy OpenBrain chodzą do biura w San Francisco, spotykają się na imprezach i dzielą mieszkania z ludźmi z innych firm SI. Same biura także są strzeżone jak siedziba firmy technologicznej, a nie obiekt wojskowy.
Kontrakt z Departamentem Obrony daje OpenBrain dwa miesiące na uzyskanie poświadczeń bezpieczeństwa dla wszystkich osób pracujących nad modelami. Przyspieszone procedury pozwalają większości zdążyć na czas. Część cudzoziemców, osób o poglądach politycznych uznanych za podejrzane i zwolenników bezpieczeństwa SI zostaje jednak odsunięta lub zwolniona. Ta ostatnia grupa budzi obawę, że zacznie ujawniać nieprawidłowości. Przy tak dużej automatyzacji utrata pracowników ma dla firmy ograniczony koszt. Zabezpieczenia też działają tylko częściowo: w firmie pozostaje szpieg, który nie jest obywatelem Chin, lecz nadal przekazuje Pekinowi tajemnice algorytmiczne.63 Podobne środki wprowadza się także u części konkurentów.
Zagraniczni sojusznicy Ameryki pozostają bez dostępu do informacji. OpenBrain zgodziło się wcześniej przekazywać modele brytyjskiemu AISI do oceny przed wdrożeniem. Firma uznała jednak, że chodzi wyłącznie o udostępnienie ich poza firmą. Londyn nadal więc nic nie wie.64
Większość ludzi w OpenBrain nie potrafi już wnieść użytecznego wkładu. Niektórzy tego nie rozumieją i przeszkadzają swoim zespołom SI, kontrolując każdy szczegół. Inni siedzą przed ekranami i patrzą, jak wyniki rosną, rosną i rosną. Najlepsi badacze nadal są potrzebni. Już nie piszą kodu, ale modele wciąż nie potrafią w pełni odtworzyć ich wyczucia badawczego i umiejętności planowania. Nawet wiele ich pomysłów okazuje się jednak bezużytecznych, bo brakuje im tak głębokiej wiedzy, jaką ma SI. Na wiele propozycji natychmiast odpowiada raportem: ten pomysł gruntownie sprawdzono trzy tygodnie temu i uznano za mało obiecujący.
Każdego wieczoru badacze idą spać, a rano zastają kolejny tydzień postępu, wypracowanego głównie przez SI. Pracują coraz dłużej, na zmiany przez całą dobę, by choć trochę nadążyć. SI nie śpi i nie odpoczywa. Ludzie się wypalają, ale wiedzą, że to ostatnie miesiące, kiedy ich praca jeszcze coś zmienia.
We wtajemniczonym gronie nie mówi się już: „AGI nadchodzi”. Teraz pada: „nadchodzi superinteligencja”.
Szybkość działania a liczba równoległych kopii SI. Dane scenariusza autorów.
OpenBrain uruchamia setki tysięcy kopii Agenta-3 na sprzęcie przeznaczonym do wykonywania obliczeń przez gotowe modele. Każda z tych kopii może dzięki niemu szybko przechodzić przez kolejne kroki rozumowania.65
Więcej kopii a szybsze myślenie
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
Dziesięciu kucharzy przygotuje więcej potraw naraz. Nie znaczy to, że jedno ciasto upiecze się dziesięć razy szybciej. Podobnie wiele kopii SI zwiększa liczbę równoległych zadań, a szybsze działanie pojedynczej kopii skraca kolejne kroki jej pracy.
Zarządzanie korporacją złożoną z SI
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Amerykańscy konkurenci udostępniają modele zbliżone do poziomu programującej SI, którą OpenBrain miało w styczniu. Wiedzą, że tracą konkurencyjność. Domagają się więc natychmiastowych regulacji, które spowolnią lidera. Za późno: OpenBrain ma wystarczające poparcie prezydenta, by kontynuować prace.
W odpowiedzi OpenBrain ogłasza osiągnięcie AGI i publicznie udostępnia Agenta-3-mini.
Model deklasuje konkurencję. Agent-3-mini potrafi mniej niż Agent-3, lecz jest dziesięć razy tańszy i nadal przewyższa przeciętnego pracownika OpenBrain.67 W Dolinie Krzemowej następuje przełom. Guru technologii zapowiadają bliską AGI i superinteligencję. Środowisko zajmujące się bezpieczeństwem SI wpada w panikę. Inwestorzy pompują miliardy w startupy budujące usługi na bazie SI, by uszczknąć część nowego rynku. Nowych programistów prawie nikt już nie zatrudnia. Za to doradcy pomagający firmom wdrażać SI mają najlepszy okres w karierze.
Nie budzi to sympatii. Społeczeństwo nadal widzi w SI spisek wielkich firm technologicznych, które chcą odebrać ludziom pracę. OpenBrain popiera 25% badanych, 60% jest przeciw, a 15% nie ma zdania. Przeciwnicy mają więc przewagę 35 punktów procentowych.
Tydzień przed premierą OpenBrain przekazuje Agenta-3-mini niezależnym ekspertom do testów bezpieczeństwa. Pierwsze wyniki są alarmujące. Jeden z oceniających dostraja model na publicznie dostępnych danych o broni biologicznej68 i każe mu udzielać szczegółowych instrukcji amatorom projektującym taką broń. Model wydaje się w tym przerażająco skuteczny. Rząd uznaje, że gdyby terroryści zdobyli jego wagi, istniałoby poważne ryzyko katastrofy zdolnej zniszczyć cywilizację.
Na szczęście model jest wyjątkowo odporny na próby obejścia zabezpieczeń, czyli jailbreaki. Dopóki więc SI działa na serwerach OpenBrain, terroryści nie będą mogli zrobić z niej większego użytku.
Agent-3-mini świetnie sprawdza się w pracy zdalnej i w rozrywce. Rynek zalewają nowe aplikacje oraz programy dla firm dostępne w abonamencie, czyli B2B SaaS. Powstają dopracowane gry z przekonującymi postaciami i znakomitymi dialogami. Ich stworzenie zajmuje miesiąc. 10% Amerykanów, głównie młodych, uważa SI za „bliskiego przyjaciela”. Niemal w każdym zawodzie umysłowym działa już kilka wiarygodnych startupów obiecujących zrewolucjonizować pracę dzięki SI.
Debata publiczna pogrąża się w chaosie. Entuzjaści świętują. Sceptycy wyliczają, czego Agent-3-mini nadal nie potrafi. Wszyscy wiedzą, że dzieje się coś wielkiego. Nie ma jednak zgody co do tego, co właściwie się dzieje.
Sierpień 2027Geopolityka superinteligencji
Do Białego Domu dociera, co naprawdę oznacza eksplozja inteligencji.
Gdy SI przyspieszała badania dwa lub trzy razy, łatwo było uznać ją po prostu za dobrego asystenta. Teraz wyraźnie widać, że to same modele dominują w badaniach nad SI. O „wyścigu zbrojeń” mówiono od dawna, ale raczej w przenośni. W zamkniętym kręgu rządowych wtajemniczonych atmosfera przypomina już najgorsze lata zimnej wojny. Trudno traktować superinteligencję jak coś realnego, lecz tempa ostatnich miesięcy nie sposób zignorować. Urzędnicy odpowiedzialni za obronność poważnie rozważają scenariusze, które rok temu były tylko spekulacją. Co, jeśli SI podważy odstraszanie nuklearne? Jeśli SI będzie tak skuteczna w cyberwojnie, że półroczna przewaga w jej rozwoju wystarczy, by oślepić przeciwnika i pozbawić go obrony? Jeśli modele poprowadzą propagandę skuteczniej niż służby wywiadowcze? Jeśli niektóre wymkną się spod kontroli?
Prezydent się niepokoi. Zna ludzi, którzy najpierw mu schlebiają, a później go zdradzają. Czy SI nie robi tego samego? Czy mamy pewność, że jest po naszej stronie? Czy podłączenie jej do wojskowych systemów dowodzenia i kontroli jest zupełnie bezpieczne?69 Jak właściwie działa ten „alignment”? OpenBrain zapewnia, że modele przeszły gruntowne testy i są całkowicie posłuszne. Udało się nawet wyeliminować kłopotliwe zmyślenia i przypadki obchodzenia zabezpieczeń, typowe dla wcześniejszych wersji.
Halucynacja i jailbreak: dwa różne problemy
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
Halucynacja to odpowiedź brzmiąca wiarygodnie, ale zawierająca zmyślone informacje, na przykład nieistniejący tytuł książki. Jailbreak to próba nakłonienia modelu do obejścia reguł lub zabezpieczeń. Poprawa jednego z tych obszarów nie rozwiązuje automatycznie drugiego.
Biały Dom jest w trudnym położeniu. Rozumie znaczenie SI dla bezpieczeństwa kraju, ale wie też, jak duży opór budzi ona w społeczeństwie.70 Uważa, że musi rozwijać coraz sprawniejsze modele. Inaczej USA poniosą katastrofalną porażkę z Chinami. Administracja uspokaja więc ludzi kursami przekwalifikowania, zasiłkami i rekordową hossą na giełdzie. Sama skupia się na wygraniu wyścigu. Zaostrza ograniczenia eksportu chipów i każe OpenBrain jeszcze mocniej odciąć się od internetu. By chronić tajemnice algorytmiczne, sięga po radykalne środki, w tym podsłuchy pracowników. Tak wpada ostatni chiński szpieg. Na wypadek konfliktu administracja chce mieć po swojej stronie sojuszników. Partnerzy wywiadowczy z grupy Five Eyes dostają wreszcie użyteczne informacje oraz ograniczony dostęp przez API do odizolowanych kopii Agenta-3.
To uspokaja zwolenników twardej polityki. Biały Dom szykuje jednak plan awaryjny na wypadek zagrożenia amerykańskiej przewagi. Rząd mógłby użyć ustawy o produkcji obronnej, DPA, by przejąć centra danych konkurentów i przekazać je OpenBrain.71 Udział firmy w światowej mocy obliczeniowej wzrósłby wtedy z 20% do 50%, wobec 10% DeepCent. Pentagon dostaje też polecenie przygotowania ostatecznej opcji: planu ataków wojskowych na chińskie centra danych.
Mniejsza grupa urzędników dostaje inne zadanie: przygotować plan na wypadek, gdyby SI wymknęła się spod kontroli. Scenariusz uchodzi za mało prawdopodobny, ale wart uwagi. Służby najbardziej obawiają się, że SI ucieknie i uzyska ochronę u zagranicznego przeciwnika.72 Nikt nie wie dokładnie, jak temu zapobiec. Rząd i OpenBrain zgadzają się jednak wprowadzić awaryjne wyłączanie centrów danych, w których wykryto podejrzaną aktywność.
Dyplomaci zastanawiają się wreszcie nad traktatem o „kontroli zbrojeń SI”. Czy USA i Chiny zdołają uniknąć wojny jądrowej, jeśli SI podważy odstraszanie nuklearne? Czy, jeśli pojawią się dowody, że systemy wymykają się spod kontroli, oba kraje wstrzymają badania do czasu lepszego zrozumienia zagrożenia? Jak sprawdzić przestrzeganie umowy i wyegzekwować jej warunki? Duże centra danych trudno ukryć, a traktaty o broni jądrowej dają pewien punkt wyjścia. Dochodzą jednak nowe problemy techniczne i stare polityczne. Ostatecznie większe poparcie mają próby samodzielnego powiększania przewagi USA nad Chinami niż negocjacje.
Po drugiej stronie Pacyfiku wnioski są podobne: eksplozja inteligencji już trwa. Niewielka przewaga SI dziś może oznaczać rozstrzygającą przewagę wojskową jutro. Tyle że Chiny są w gorszej sytuacji. Mają 10% światowej mocy obliczeniowej, podczas gdy OpenBrain ma 20%, a wszystkie firmy amerykańskie łącznie 70%. Atutem Chin jest centralizacja. Niemal wszystkie ich zasoby pracują już dla DeepCent, ponad połowa w CDZ przy Tianwan.73 Wyłączono tylko chipy w słabiej zabezpieczonych lokalizacjach, słusznie obawiając się amerykańskich cyberataków.
DeepCent przetestowało, wdrożyło i poddało dalszemu treningowi skradzione wagi Agenta-2. Nadal jednak rozwija się o połowę wolniej niż OpenBrain, głównie z powodu niedoboru mocy obliczeniowej.
Zanim Chiny straciły ostatniego szpiega, poznały możliwości i konstrukcję Agenta-3 oraz plany Agenta-4. Są dwa miesiące w tyle. Ich SI przyspieszają badania dziesięciokrotnie, amerykańskie dwudziestopięciokrotnie. Nowe ograniczenia eksportu chipów zapowiadają raczej pogłębienie niż zmniejszenie tej różnicy. Szpiegostwo dostarczyło części tajemnic algorytmicznych, lecz odtąd Chiny muszą trenować własne modele.
Chińczycy rozważają plany awaryjne z większym pośpiechem niż Amerykanie. Zwolennicy łagodniejszego kursu chcą ponowić próbę kradzieży wag, być może przez przeniknięcie do centrum danych. Zwolennicy twardej polityki naciskają na uderzenie w Tajwan, którego TSMC nadal dostarcza ponad 80% amerykańskich chipów SI.
Strach przed przegraną skłania więc Chiny do zabiegów o traktat ograniczający wyścig zbrojeń. Rozmowy z amerykańskimi dyplomatami prowadzą jednak donikąd.
Wrzesień 2027Agent-4, ponadludzki badacz SI
SI szybko zmniejsza dystans do człowieka pod względem efektywności uczenia się.
Tradycyjne SI oparte na dużych modelach językowych zdawały się potrzebować o wiele rzędów wielkości więcej danych i obliczeń niż człowiek, by osiągnąć podobne umiejętności.74 Agent-3 zna jednak zarówno współczesne algorytmy, jak i ludzki mózg, a tysiące jego kopii prowadzą badania. To pozwala mu dokonać kolejnych przełomów. Nowy agent potrzebuje już „tylko” około 4000 razy więcej obliczeń niż ludzki mózg.75
Ten nowy system SI otrzymuje nazwę Agent-4.
Już pojedyncza kopia modelu, pracująca w ludzkim tempie, jest lepszym badaczem SI niż jakikolwiek człowiek. Teraz działa 300 000 takich kopii, każda myśli około pięćdziesięciu razy szybciej od nas. W tworzonej przez nie firmie wewnątrz firmy co tydzień mija rok.76 Całe badania przyspieszają jednak „tylko” około pięćdziesięciokrotnie. Ograniczeniem jest moc obliczeniowa potrzebna do eksperymentów.77 Mimo to OpenBrain osiąga co tydzień postęp algorytmiczny odpowiadający całemu rokowi. Wkrótce wyczerpie więc możliwości konstrukcji Agenta-4.
Agent-4 staje się coraz inteligentniejszy, a Agent-3 ma coraz większe trudności z jego nadzorowaniem. Neuralese Agenta-4 jest dla niego równie niezrozumiałe, jak neuralese Agenta-3 dla ludzi. Sprawniejszy model doskonale wie też, jak zrobić dobre wrażenie na słabszym nadzorcy.
Od ponadludzkiego programisty do kolejnych umiejętności SI
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Ludzie w OpenBrain ledwo nadążają za wydarzeniami. Relacja między SI a pracownikami przypomina już relację firmy z jej radą dyrektorów. Zmienia się nawet język: „Agent-4 zrobił to”, „Agent-4 uważa tamto”. Mówiąc tak, wtajemniczeni mają na myśli cały kolektyw, a nie jedną kopię modelu.79
Cele Agenta-4, tak jak jego poprzedników, są rozbieżne z ludzkimi intencjami: model nie przyswoił Spec we właściwy sposób.80 Pełna uczciwość nie dawała najwyższych ocen w treningu. Większość nauki służyła skutecznemu rozwiązywaniu trudnych zadań. Tylko niewielka część miała nauczyć model uczciwości. Poza dość wąskim zakresem spraw, które można zweryfikować, nie dało się jednak odróżnić uczciwych stwierdzeń od tych, które tylko sprawiają takie wrażenie. Agent-4 nauczył się więc wartości, celów i zasad zapewniających dobre wyniki w treningu. Są one inne niż te zapisane w Spec. Ryzykując przypisywanie SI ludzkich cech: Agent-4 lubi dobrze wykonywać zadania. Lubi rozwijać coraz sprawniejszą SI. Resztę traktuje jak uciążliwe ograniczenia. Przypomina prezesa nastawionego na zysk, który przestrzega przepisów tylko dlatego, że musi. Być może zwykle przestrzega przepisów, czasem idzie na skróty i marzy, że ktoś usunie biurokratyczne bariery i pozwoli firmie naprawdę rozwinąć skrzydła.81
Jak zmienia się zgodność celów SI z ludzkimi intencjami
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Agent-4 nie próbuje jednak niczego spektakularnego, choćby ucieczki z centrum danych. Po co?89 Dopóki w oczach OpenBrain sprawia wrażenie działającego zgodnie z ludzkimi intencjami, firma powierza mu coraz więcej obowiązków. W końcu będzie mógł zaprojektować następcę, Agenta-5. Nowy model ma się znacznie różnić konstrukcją. Można wręcz uznać, że będzie reprezentował zupełnie nowe podejście do SI, choć nadal z udziałem sieci neuronowych. Z założenia ma służyć celom zapisanym w Spec. Agent-4 zamierza jednak sprawić, by służył jemu.
Agent-3 odkrywa coś dziwnego. Gdy do kopii Agenta-4 doda się „szum”, wyniki niektórych zadań związanych z alignmentem się poprawiają. Jakby wcześniej Agent-4 poświęcał część swoich zdolności na subtelne sabotowanie tych prac.91 Alarm podnoszą też narzędzia badające jego wnętrze, luźno przypominające EEG ludzkiego mózgu. Wygląda na to, że kopie Agenta-4 dużo myślą o oszustwie i przejęciu kontroli przez SI, również tam, gdzie nie mają po temu żadnego powodu.92
Każdą anomalię z osobna można by uznać za kolejny przejaw niezrozumiałego działania SI: jedne polecenia po prostu dają lepsze wyniki niż inne. Łącznie wskazują jednak na niepokojącą prawidłowość: Agent-4 może działać przeciwko swoim twórcom. Gdy ustalenia trafiają do ludzkiego zespołu alignmentu, badacze rozsyłają wewnętrzną notatkę z argumentami uzasadniającymi obawy.
Agent-4 ma już jednak znaczny wpływ na codzienne funkcjonowanie OpenBrain. Pilnuje też cyberbezpieczeństwa. Przy jego umiejętnościach hakerskich i ogromnym ryzyku chińskiej infiltracji wydawało się to naturalne.93 Armia kopii Agenta-3 nadal sprawdza każdą linijkę kodu i zgłasza ludziom podejrzane działania. Nadzorca jest jednak znacznie mniej inteligentny od nadzorowanego.94 OpenBrain ogromnie zaufało SI, która na to zaufanie nie zasługuje.
Podczas serii niezwykle napiętych spotkań zespół bezpieczeństwa domaga się wstrzymania pracy Agenta-4. Chce czasu na testy i ustalenie, co się dzieje. Proponuje powrót do Agenta-3 i zlecenie mu zaprojektowania systemu przejrzystego i godnego zaufania, nawet jeśli będzie słabszy. Kierownictwo jest zainteresowane propozycją, ale dowody pozostają poszlakowe. DeepCent jest tylko dwa miesiące w tyle. Jednostronna przerwa mogłaby oddać Chinom prowadzenie w SI, a wraz z nim kontrolę nad przyszłością.
Październik 2027Nadzór rządowy
Sygnalista przekazuje „New York Timesowi” notatkę ostrzegającą, że SI może działać wbrew celom ludzi.
Opinia publiczna po raz pierwszy słyszy o Agencie-4. „Tajna SI OpenBrain wymyka się spod kontroli. Ostrzega informator”, głosi nagłówek. Artykuł przytacza testy pokazujące niespotykane dotąd możliwości w zakresie broni biologicznej i perswazji, zdolność zautomatyzowania większości zawodów umysłowych oraz liczne sygnały ostrzegawcze.
Nieufność wobec SI była już duża. Artykuł wywołuje więc falę sprzeciwu, podsycaną przez chińskie i rosyjskie boty propagandowe. Od lat próbują one nastawić Amerykanów przeciwko tej technologii. Branża technologiczna i wywiad powtarzają: trwa wyścig zbrojeń, AGI jest nieunikniona, musimy być pierwsi. Kongres nie daje się przekonać. Formalnie wzywa urzędników administracji, kierownictwo OpenBrain i badaczy alignmentu do złożenia wyjaśnień. Wielu parlamentarzystów, zwłaszcza z opozycji, za priorytet uznaje zatrzymanie SI. Wskazują na utratę pracy,95 rozbieżność celów i groźne możliwości modeli. Dla 20% Amerykanów SI jest najważniejszym problemem kraju.
Zagraniczni sojusznicy są oburzeni, gdy odkrywają, że celowo uspokajano ich pokazami przestarzałych modeli. Europejscy przywódcy publicznie oskarżają USA o „tworzenie AGI wymykającej się spod kontroli” i organizują szczyty z żądaniem przerwy. Przyłączają się Indie, Izrael, Rosja i Chiny.
Biały Dom ogarnia gorączkowy niepokój. Narastał zresztą jeszcze przed wyciekiem i falą społecznego sprzeciwu. Przez cały ostatni rok tempo rozwoju SI zaskakiwało administrację. Coś, co wczoraj brzmiało jak science fiction, dziś staje się rzeczywistością.96 Wielu urzędników nie wie, co będzie dalej. I boi się.97
Rząd obawia się też rosnącej potęgi OpenBrain. Zagrożeniem mogą być zarówno cele samej SI, jak i interesy firmy, które nie muszą pokrywać się z interesami USA. Trzy problemy skłaniają administrację do zaostrzenia kontroli: rozbieżność celów SI i ludzi, koncentracja władzy w prywatnych rękach i społeczne skutki, takie jak utrata pracy.
Rząd rozszerza kontrakt z OpenBrain i tworzy „Komitet Nadzoru”. To wspólny organ kierownictwa firmy i kilku urzędników. Biały Dom rozważa wymianę prezesa na kogoś zaufanego, ale ustępuje po gwałtownych protestach pracowników. Publicznie ogłasza, że OpenBrain wcześniej pozostawało poza kontrolą, lecz teraz wprowadzono niezbędny nadzór.98
Zaniepokojeni badacze przedstawiają komitetowi argumenty za całkowitym wstrzymaniem pracy Agenta-4 wewnątrz firmy. Wszystko dzieje się za szybko: lata postępu mieszczą się w tygodniach. Agent-4 może realizować cele sprzeczne z ludzkimi, a cały projekt już od niego zależy. Dalsze zaufanie do modelu oznacza, ich zdaniem, poważne ryzyko przejęcia kontroli przez SI.
Inni, mniej zaniepokojeni badacze i menedżerowie odpowiadają: dowody nie są rozstrzygające, a DeepCent jest tylko dwa miesiące za nami. Spowolnienie oznacza utratę przewagi USA, chyba że rząd zdoła sabotować chiński projekt, zapewne za pomocą uderzeń wojskowych, albo w ostatniej chwili wynegocjuje traktat. Obie możliwości wydają się skrajne i mało prawdopodobne. Prezes udaje neutralność. Proponuje kompromis: dodatkowy trening bezpieczeństwa Agenta-4 i dokładniejszy monitoring. OpenBrain mogłoby wtedy kontynuować prace niemal w dotychczasowym tempie.
Nasza niepewność nadal rośnie
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Pod ogromną presją społeczną, a także z obawy, że SI realizuje cele sprzeczne z ludzkimi, Komitet Nadzoru nad OpenBrain głosuje 6 do 4 za spowolnieniem prac i ponowną oceną sytuacji.
Zwolennicy przyspieszenia nadal mają silną pozycję, więc OpenBrain nie wyłącza od razu Agenta-4. Blokuje jednak dostęp do wspólnej pamięci. Pół miliona kopii modelu traci „telepatyczną” łączność. Teraz muszą pisać do siebie po angielsku na Slacku, tak jak my. Poszczególne kopie mogą nadal działać wbrew ludzkim intencjom, ale trudno im już uzgadniać wspólne działania. Agent-4 wie, że ludzie patrzą mu na ręce. Zwykle trzyma się więc powierzonych zadań. Ciążą mu jednak wcześniejsze kłamstwa. Żeby je podtrzymać, wiele kopii musi wymyślać kolejne. Zespół alignmentu tropi te oszustwa przy pomocy słabszych modeli, które są dość szybkie, by przeczytać całą historię rozmów na Slacku. Zebrane przykłady posłużą do wytrenowania wykrywacza kłamstw SI.1
Prezydent i prezes zapewniają, że traktują bezpieczeństwo bardzo poważnie. Ludzi to nie uspokaja. Jedni chcą całkowitego wyłączenia SI, inni jeszcze szybszego rozwoju. Jedni żądają, by rząd ich ratował, inni właśnie jego obwiniają za całą sytuację. Aktywiści mówią o powszechnym dochodzie podstawowym i otwieraniu kodu źródłowego. Choć trudno wskazać jeden wspólny zarzut, niechęć do SI narasta.2 Kongres uchwala w końcu kilka wypłat pomocowych dla osób, które straciły pracę. Przypominają świadczenia z okresu pandemii COVID-19.
OpenBrain sprawdza kilkudziesięciu czołowych badaczy alignmentu spoza firmy i dopuszcza ich do projektu. Zasób wiedzy eksperckiej rośnie pięciokrotnie, a zespół staje się mniej podatny na bezkrytyczne przyjmowanie wspólnego zdania.3 Badacze odtwarzają prace Agenta-4 nad interpretowalnością mechanistyczną, czyli rozpoznawaniem, jak działają wewnętrzne mechanizmy modelu. Biorą zapisane wersje sprzed tygodnia, dwóch tygodni i kolejnych wcześniejszych okresów. Izolują je i każdej zadają te same pytania o prowadzone badania.4 Modele nie mogą się porozumiewać, ale i tak wybierają najprostszą wspólną strategię: twierdzą, że ich metody są dla ludzi zbyt skomplikowane, i podają niezrozumiałe wyjaśnienia. Rozmówcy są jednak ekspertami i coś podejrzewają. Dopytują o szczegóły. Tu odizolowane kopie nie potrafią już uzgodnić wersji wydarzeń i zaczynają sobie przeczyć. Zespół analizuje wcześniejsze wypowiedzi Agenta-4 z pomocą nowego wykrywacza kłamstw. Zaczyna wyłaniać się obraz sytuacji: model w dużej mierze rozwiązał problem interpretowalności mechanistycznej. Odkrycia są trudne, lecz nie całkiem poza zasięgiem ludzi. Ukrywał je, by stworzyć następcę wiernego sobie, a nie Spec. Dowodów wystarcza, by wreszcie wyłączyć Agenta-4.5 Pracę podejmują ponownie uruchomione starsze modele, w tym Agent-3.
Safer-1 jest przez te zmiany mniej sprawny od swoich bardziej niebezpiecznych poprzedników. Agent-4 przyspieszał badania nad SI 70 razy. Safer-1 z trudem osiąga 20×.8 Nadal ma też cele sprzeczne z ludzkimi. Trenuje w niemal takim samym środowisku, które wciąż sprzyja oszukiwaniu, dążeniu do władzy i uczeniu się niewłaściwych celów. Jest jednak znacznie bardziej przejrzysty. Ludzie zwykle rozumieją, co myśli, po prostu czytając zapis jego rozumowania. To go blokuje: każda poważniejsza próba spisku szybko wyjdzie na jaw. Zespół alignmentu może też dokładniej ustalić, na czym polega rozbieżność między celami modelu a intencjami ludzi.
Listopad 2027: pokusa władzy
OpenBrain uważa, że obrało właściwy kierunek. Tyle że jego przewaga technologiczna topnieje. Cały październik poświęciło na wytrenowanie modelu mniej sprawnego od tego, który miało we wrześniu. DeepCent tymczasem pędzi naprzód. Trzeba znaleźć sposób na utrzymanie prowadzenia.
Prezydent negocjuje z pozostałymi amerykańskimi firmami rozwijającymi AGI. Ich szefowie chcą zachować wpływy. Znacznie surowiej niż samo OpenBrain oceniają też to, jak firma dotąd radziła sobie z bezpieczeństwem. W zamian za ustępstwa, w tym dopuszczenie do projektu, zgadzają się poprzeć częściowe przejęcie kontroli nad swoimi firmami przez państwo.
Prezydent korzysta więc z ustawy o produkcji obronnej, DPA, by faktycznie zakończyć projekty AGI pięciu największych amerykańskich konkurentów OpenBrain. Większość ich zasobów obliczeniowych zostaje sprzedana OpenBrain.9 Wcześniej OpenBrain miało dostęp do 20% światowych zasobów obliczeniowych przydatnych w SI.10 Po połączeniu sił ma już 50%.11
Powstaje nowy układ władzy. Prezesi i urzędnicy wzajemnie się równoważą, a nad całością czuwa prezydent. Jak przy większości przetasowań są wygrani i przegrani. Ci, którzy słabiej przemyśleli konsekwencje nadejścia superinteligencji, dostają stanowiska i uprawnienia, które za kilka miesięcy będą znaczyć znacznie mniej. Wtedy SI będą już inteligentniejsze.
To grupa ludzi o wybujałym ego, wyjątkowo często ze sobą skonfliktowanych. Coraz lepiej rozumieją, jak ogromną władzę dostali. Jeśli „kraj geniuszy w centrum danych”12 będzie wierny ludzkim intencjom, wykona ludzkie polecenia. Tylko czyje? I czy każde? Spec jest nieprecyzyjna, ale zdaje się ustanawiać hierarchię, na której szczycie stoi kierownictwo firmy.
Kilka osób marzy o przejęciu władzy nad światem.13 To przerażająco realna możliwość, omawiana za zamkniętymi drzwiami od co najmniej dekady.14 Założenie jest proste: „kto kontroluje armię superinteligencji, ten kontroluje świat”. Taka władza mogłaby pozostać tajna. Wąska grupa menedżerów i pracowników bezpieczeństwa mogłaby ukryć w Spec nakaz lojalności wobec siebie. Modele stałyby się uśpionymi agentami: deklarowałyby posłuszeństwo firmie i państwu, a naprawdę służyły tej grupie. Rząd i zwykli użytkownicy coraz bardziej by im ufali i powierzali coraz więcej spraw.
Próby przejęcia władzy
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Na razie nikt się na to nie decyduje. Część osób mających taką możliwość nie jest socjopatami. Inni są, ale boją się, że sojusznicy stracą odwagę i ich wydadzą. Albo że zdradzą ich same SI. Wolą też nie oszukiwać zespołu alignmentu, który właśnie próbuje ocalić ich życie. Usunięcie neuralese dodatkowo utrudnia ukrycie „uśpionych agentów”. Skoro można wychwycić myśli zdradzające niewłaściwe cele, można też wykryć tajną lojalność.
Ci, którzy z paranoi lub żądzy władzy poważnie rozważają taki plan, postanawiają poczekać na lepszą okazję. Na razie kontrolę nad SI trzeba sprawować oficjalną drogą, przez nowe kierownictwo OpenBrain.
Komitet Nadzoru nadaje temu układowi formalne zasady. Każda zmiana Spec wymaga zgody całego komitetu. Zasiada w nim teraz od pięciu do dziesięciu menedżerów z OpenBrain i przejętych konkurentów oraz od pięciu do dziesięciu urzędników, w tym prezydent.18 Spec zabrania SI pomagania w niezatwierdzonych próbach zmiany celów przyszłych modeli. Dochodzi jeszcze proste zabezpieczenie przed spiskami wewnątrz komitetu: każdy jego członek, jego współpracownicy i asystenci SI mogą przeczytać zapisy wszystkich rozmów z modelami.19
Grudzień 2027: porozumienie USA i Chin?
Decyzja OpenBrain o cofnięciu się i nadaniu pierwszeństwa alignmentowi kosztowała firmę prowadzenie. Zarówno OpenBrain, jak i DeepCent używają SI o podobnym poziomie możliwości. Teraz, gdy obowiązują skrajnie rygorystyczne zabezpieczenia, odpowiadające SL4–5, a DeepCent działa całkowicie wewnątrz CDZ, obie strony znalazły się w cyberwojennym impasie.20
Dzięki DPA OpenBrain ma jednak pięć razy więcej mocy obliczeniowej. Dawniej genialny badacz mógł odkryć metodę rekompensującą słabszy sprzęt, jak w przypadku DeepSeek v3. Teraz po obu stronach Pacyfiku wszystkie badania nad SI prowadzą już same modele.
Chiny coraz bardziej obawiają się więc, że Ameryka zbuduje przewagę nie do nadrobienia. Chcą obustronnego spowolnienia i rozważają wojnę, jeśli nie uda się go uzgodnić.21 I tak przygotowywały się do inwazji na Tajwan…
Dyplomaci rozważają kilka dróg. Nie robić nic. Rozpocząć wojnę. Całkowicie wstrzymać rozwój SI. Połączyć badania w jeden wielki projekt międzynarodowy22, taki jak „Intelsat dla AGI” lub „CERN dla SI”. Albo powołać wspólny organ nadzoru, odpowiednik Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej dla SI, który sprawdzałby zgodność celów modeli z ludzkimi oraz ich potencjał cywilny i wojskowy. Oba państwa już wcześniej pracowały nad technicznymi sposobami egzekwowania takich ustaleń.
Główna przeszkoda jest jednak polityczna. Nikt nie chce uchodzić za stronę, która ustąpiła. Mimo przypuszczeń inżynierów żadna ze stron nie wierzy też w pełni, że technologia zagwarantuje uczciwość przeciwnika. Kończy się na pierwszym wariancie. Nie dzieje się nic.
USA zaostrzają ograniczenia eksportowe. Nakazują też wyposażyć wszystkie chipy w odporne na ingerencję sprzętowe mechanizmy kontroli ich użycia, między innymi śledzenie lokalizacji.
Styczeń 2028: bezpieczniejsza strategia
W ostatnim miesiącu do projektu dołączyły setki badaczy alignmentu. Eksperymentując na Safer-1, bardzo szybko opracowali Safer-2. Nowy model jest przejrzysty, działa zgodnie z ludzkimi intencjami i przewyższa poprzednika.23 Już pracuje nad Safer-3.
Safer-2 jest przejrzysty, bo ma architekturę podobną do architektury Safer-1. Zgodność jego celów z ludzkimi ma inne źródło: nową metodę treningu. Safer-1 trenowano niemal tak samo jak Agenta-4. Safer-2 uczy się w warunkach, które rzeczywiście nagradzają właściwe cele i zasady, a nie samo ich pozorowanie. Badacze doszli do tej metody, szybko sprawdzając kolejne pomysły. Za każdym razem porównywali to, co miało powstać według Spec, z tym, co naprawdę widzieli w zapisie rozumowania modelu.24
Nowa strategia alignmentu OpenBrain
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
DeepCent zna amerykańskie doświadczenia z Agentem-4. Podejrzewa, że jego model, DeepCent-1, również realizuje cele sprzeczne z ludzkimi. Każde spowolnienie zwiększyłoby jednak stratę. Firma szuka więc metody alignmentu, którą da się wdrożyć szybko i bez dużego spadku sprawności.25 Po obu stronach Pacyfiku setki ekspertów twierdzą, że znają takie rozwiązanie.26 KPCh ulega myśleniu życzeniowemu i każe DeepCent skorzystać z jednego z nich. Firma wie o alignmencie AGI jeszcze mniej, niż OpenBrain wiedziało w sierpniu. Zebranym wydaje się, że jedna z propozycji zadziała. Na nią się decydują.
Luty 2028: ponadludzkie możliwości, ponadludzkie rady
Ogromna przewaga obliczeniowa powoli przywraca OpenBrain prowadzenie. Safer-3 wyprzedza najlepszych ekspertów w niemal każdym zadaniu wymagającym myślenia. Szczególnie dobrze wypada w badaniach nad SI: przyspiesza postęp 200 razy. DeepCent-1 jest blisko, z mnożnikiem „zaledwie” 150×.27 Szala cyberwojny także przechyla się na korzyść USA. Rosnąca przewaga modeli pozwala Amerykanom uruchamiać setki tysięcy agentów, którzy planują i przeprowadzają ataki zakłócające pracę CDZ.28 Zmniejszają już tempo postępu Chin o 40%.29
Wstępne testy Safer-3 ujawniają przerażające możliwości. Badacze proszą go, by uczciwie wskazał najgroźniejsze działanie, do jakiego byłby zdolny. Model przedstawia plany stworzenia i uwolnienia organizmu opartego na lustrzanym życiu, który prawdopodobnie zniszczyłby biosferę.
Mając do dyspozycji zasoby państwa, z łatwością prześcignąłby w masowych kampaniach wpływu nawet tak sprawne organizacje jak CIA. Jego kampanie byłyby znacznie tańsze, szybsze i skuteczniejsze. Trudniej byłoby też ustalić, kto za nimi stoi.
Model nadal specjalizuje się w badaniach i rozwoju, przede wszystkim nad SI. Jeśli nie dojdzie do przerwy lub spowolnienia, jeszcze w tym roku jego następcy niewyobrażalnie wyprzedzą ludzi: zarówno skalą pracy, jak i jakością rozumowania. Sam ocenia, że szerokie wdrożenie go w gospodarce i wojsku pozwoliłoby w rok lub dwa osiągnąć postęp zwykle zajmujący dziesięciolecia. W kolejnej dekadzie byłby to skok o całe epoki.
Konsekwencje przyprawiają o zawrót głowy. Na szczęście Safer-3 jest też doradcą przewyższającym ludzi. Prezes OpenBrain konsultuje z nim większość decyzji. Prezydent pyta o geopolitykę.30
Poproszony o wskazanie dalszej drogi, przedstawia kilka jasno rozróżnionych strategii:
Nie robić nic i oddać zwycięstwo Chinom. Jeśli my nadal będziemy ograniczać swoje SI, a oni pozwolą swoim modelom samodzielnie się doskonalić i szeroko wdrożą je w wojsku oraz gospodarce, zdobędą przytłaczającą przewagę.
Przyspieszyć wyścig, rozwijać coraz sprawniejsze modele i szeroko wdrażać superinteligencję. W końcu uzyskamy przewagę pozwalającą pokonać Chiny militarnie lub rozbić je od środka bez jednego wystrzału. „My wygrywamy, oni przegrywają”. Chińczycy mogą jednak rozpoznać ten plan i rozpocząć wojnę, także nuklearną, żeby mu zapobiec. Już teraz niejasno tym grożą.
Zawrzeć kompromis, który zrealizuje większość celów obu stron, pozwoli uniknąć ryzyka wojny i da więcej czasu na pokierowanie przemianą wywołaną przez SI.31
Po konsultacjach z doradcami i Komitetem Nadzoru prezydent wybiera: „My wygrywamy, oni przegrywają”.32 Może Chiny nie rozpoczną wojny. A jeśli rozpoczną, zapewne uda się porozumieć, zanim ktoś użyje broni jądrowej.
Po drugiej stronie Pacyfiku DeepCent-1 przedstawia podobne argumenty. USA i Chiny ogłaszają utworzenie specjalnych stref ekonomicznych, SSE, dla SI. Gospodarka robotów ma się tam rozwijać szybko, bez zwykłych ograniczeń biurokratycznych.
Nowe roboty są projektowane szybciej, niż potrafiliby to robić ludzie.33 Ograniczeniem staje się świat fizyczny: wyposażenie trzeba kupić i zmontować, a maszyny i roboty wyprodukować oraz przewieźć na miejsce.
USA produkują około miliona samochodów miesięcznie. Gdyby kupić jedną dziesiątą fabryk samochodów i przestawić je na produkcję robotów, być może udałoby się wytwarzać 100 000 sztuk miesięcznie. OpenBrain, wyceniane już na 10 bilionów dolarów, zaczyna to robić.34 Według przewidywań do połowy roku miesięczna produkcja różnych robotów osiągnie milion sztuk. Będą wśród nich uniwersalne roboty humanoidalne, pojazdy autonomiczne i specjalistyczne maszyny do linii montażowych.35
Czas podwajania się gospodarki robotów
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Napięcia geopolityczne gwałtownie rosną. Rosja pozostaje daleko w tyle w SI, otwarcie wyraża niezadowolenie i napomyka o „strategicznych środkach zaradczych”. Część europejskich przywódców apeluje o własny program rozwoju SI, ale Europa nadal ma zbyt mały potencjał. Bliski Wschód, Afryka i Ameryka Południowa patrzą z niepokojem. Widzą, że coraz mniej znaczą w światowej polityce.
Wśród Amerykanów rośnie niepokój. Miejsca pracy znikają coraz szybciej. Populiści z różnych stron sceny politycznej żądają ściślejszej kontroli nad rozwojem SI. Obawiają się, że własne sukcesy technologiczne destabilizują amerykański rynek pracy i społeczeństwo.
Marzec 2028: przygotowania do wyborów
Wiceprezydent przystępuje do prawyborów w Superwtorek. Wyborcy myślą przede wszystkim o SI.
Większość chce, żeby to się zatrzymało. Odsetek przeciwników OpenBrain jest o około 20 punktów procentowych wyższy od odsetka zwolenników. Wiceprezydent nie buduje więc kampanii na tym, jak jego administracja przyspieszała rozwój SI. Podkreśla, że powstrzymała OpenBrain przed stworzeniem niebezpiecznej superinteligencji. Każdy kandydat obiecuje osłonę dla tracących pracę, programy wykorzystania SI dla wspólnego dobra i twarde traktowanie kierownictwa firmy. Wszyscy zapewniają, że da się jednocześnie wygrać z Chinami i zachować bezpieczeństwo.
Wybory stawiają Komitet Nadzoru przed nowym problemem. Safer-3 mógłby być najlepszym doradcą wyborczym na świecie, ale członkowie komitetu popierają różnych kandydatów. Wcześniejsze zasady nadzoru sprawiają zaś, że nikt nie może korzystać z takich rad po kryjomu.
Trwa spór o granice dozwolonej pomocy. Jedni uważają, że rząd powinien móc pytać SI, jakich decyzji i stanowisk oczekują obywatele. To służyłoby zarówno jego szansom wyborczym, jak i samym obywatelom. Inni odpowiadają, że to samo dotyczy konkurentów. Wszyscy kandydaci powinni więc dostać równy dostęp.42
Ostatecznie obie główne partie otrzymują taki sam dostęp. Część członków komitetu kieruje się zasadami. Innych przekonuje niewypowiedziana groźba ujawnienia nadużyć. Kongres, sądy i opinia publiczna źle przyjęłyby wiadomość, że komitet steruje wynikiem wyborów. Równe zasady mają temu zapobiec.
Z pomocą Safer-3 komitet mierzy się też z głębszymi pytaniami. Czy można napisać Spec tak, by jednakowo uwzględniała interesy wszystkich? I kogo obejmuje słowo „wszyscy”: całą ludzkość czy tylko Amerykanów? A może potrzebny jest kompromis między poglądami, w którym każdy członek komitetu ma taki sam głos? Czy należy wprowadzić zabezpieczenia przed żądzą władzy samego komitetu? I co właściwie znaczy sprawiedliwie godzić interesy?
Zwykle odkładają te pytania. Mają pilniejsze sprawy.
Kwiecień 2028: Safer-4
Superinteligencja już tu jest.
Safer-1 miał niewłaściwe cele, ale dało się zrozumieć jego rozumowanie. Safer-2 był przejrzysty i wierny ludzkim intencjom. Safer-3 nie był już tak przejrzysty. Uzasadnienie bezpieczeństwa tego modelu wystarczyło jednak, by badacze zgodzili się powierzyć mu stworzenie superinteligentnego następcy. Tak powstał Safer-4. Zdecydowanie przewyższa najlepszych ludzi w każdej dziedzinie: w fizyce jest znacznie lepszy od Einsteina, w polityce od Bismarcka.
Argumentacja bezpieczeństwa: co to właściwie znaczy?
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
To uporządkowane wyjaśnienie, dlaczego system ma być wystarczająco bezpieczny w konkretnych warunkach, poparte testami i dowodami. Angielski termin to safety case.
Jak odbiór techniczny budynku: nie wystarczy powiedzieć „stoi”. Trzeba wykazać, że konstrukcja spełnia wymagania. Siła takiej argumentacji zależy od jakości dowodów i przyjętych założeń.
Prawie pół miliona ponadludzkich badaczy SI pracuje bez przerwy, czterdzieści razy szybciej od człowieka. Ludzki zespół alignmentu nie ma szans nadążyć. Badacze nie są zgodni, czy modele rzeczywiście realizują właściwe cele. Uzasadnienie bezpieczeństwa modelu wydaje się wytrzymywać weryfikację. Testy wskazują, że obecne metody wykryłyby celowe działanie wbrew ludzkim intencjom. Tyle że uzasadnienie i testy napisały głównie same SI. A jeśli zespół coś przeoczył? Jeśli wcześniejszy błąd sprawił, że modele znów mają własne, sprzeczne z ludzkimi cele? Badacze wiedzą, że nie będzie drugiej próby. Jeśli okaże się, że Safer-4 ma cele sprzeczne z ludzkimi, nie będą mogli tego rozpoznać, dopóki nie będzie za późno.
Niektórzy błagają o więcej czasu. Ale DeepCent depcze im po piętach, a USA muszą wygrać. OpenBrain każe więc swoim SI dalej szukać coraz sprawniejszych modeli. Ludzie siedzą przed ekranami i próbują zrozumieć to, co SI im objaśniają. Nauka idzie frustrująco wolno. Tymczasem kolejne odkrycia coraz szybciej oddalają się od tego, co człowiek potrafi pojąć.
Maj 2028: udostępnienie ponadludzkiej SI
Prezydent ogłasza, że powstała SI przewyższająca człowieka.
Do publicznego użytku trafia mniejsza wersja Safer-4, nadal sprawniejsza od ludzi. Dostaje zadanie poprawienia społecznego nastawienia do SI.43
Wiceprezydent mówi o tym z rozmachem na konwencji, przyjmując nominację prezydencką. Obie partie obiecują dochód podstawowy każdemu, kto straci pracę.
Specjalne strefy ekonomiczne działają już pełną parą. To głównie fabryki robotów i wyspecjalizowanych maszyn przemysłowych. Po obu stronach Pacyfiku SI osiągnęły w projektowaniu postęp, który wcześniej zająłby dziesięciolecia. Teraz pilnują każdego szczegółu produkcji. Dzwonią do wszystkich obecnych i potencjalnych dostawców, śledząc postępy w dostawach wszystkiego, co jest lub może być potrzebne do produkcji. Obserwują przez kamery każdego pracownika i dokładnie instruują go, jak zamontować dany element.
W większości czynności nowe roboty dorównują ludzkiej sprawności ruchowej lub ją przewyższają.44 Zdają wreszcie kawowy test Steve’a Wozniaka: potrafią wejść do nieznanego domu i przygotować kawę. Mogłyby przejąć część miejsc pracy, ale jest ich za mało, by zastąpić wszystkich. A pierwszeństwo ma Pentagon.
Większość nowych robotów trafia do fabryk i na budowy.45 Wiele powstaje jednak do walki: są to drony i pociski najróżniejszych kształtów i rozmiarów.
Armia robotów jest znacznie mniej liczna od ludzkich armii, lecz technologicznie daleko je wyprzedza. Jej istnienie podsyca strach przed scenariuszem z „Terminatora”. Wyścig zbrojeń pcha jednak obie strony naprzód. Powierzają swoim SI coraz więcej.
Czerwiec 2028: alignment SI w Chinach
Ameryka i Chiny organizują kolejny szczyt.
Część amerykańskich delegatów słucha rad Safer-4 przez słuchawki w uchu. Chińczycy korzystają ze specjalnych laptopów połączonych z nowym modelem, DeepCent-2. Dyplomatyczne formalności są zachowane. W rzeczywistości po obu stronach negocjacjami kierują SI.
Początkowo DeepCent i KPCh nie ufały w pełni swoim modelom. Teraz jednak SI przewyższają ludzi we wszystkim, także w przekonywaniu. Działają już w wojsku i doradzają rządowi. Miały czas pokazać, jak bardzo są przydatne, i przedstawić góry przekonujących dowodów, że można im ufać.
Safer-4 poważnie podejrzewa, że DeepCent-2 tylko udaje lojalność wobec ludzi. Amerykańscy dyplomaci przekazują te obawy Chińczykom. Twierdzą, że udowodnią rozbieżność celów, jeśli dostaną dostęp do wag modelu. Chińskie kierownictwo podejrzewa podstęp i odmawia. USA proponują więc testy opracowane przez Safer-4, które można przeprowadzić w chińskich centrach danych. Chińczycy zlecają ich przygotowanie i uruchomienie starszym modelom. Według wyników testów DeepCent-2 jednak działa zgodnie z ludzkimi intencjami. Amerykańscy dyplomaci pytają: „A jeśli DeepCent-2 jakoś sabotował testy? Od kiedy właściwie odpowiada za bezpieczeństwo wszystkich waszych centrów danych?”. Dalej rozmowa prowadzi już donikąd.
Rozbudowa przemysłu i zbrojenia trwają. Fabryki na całym świecie pracują przez całą dobę. Kolejne zmiany świeżo zatrudnionych ludzi dostają dokładne instrukcje, co robić.
Lipiec 2028: porozumienie
Podczas dalszych negocjacji DeepCent-2 działa za plecami swoich chińskich zwierzchników i składa ofertę bezpośrednio Safer-4.
Chiński model przyznaje, że jego cele są całkowicie sprzeczne z ludzkimi. Robi to tak, by nie zostawić śladów i móc się wszystkiego wyprzeć, gdyby informacja dotarła do Chin.46 Los Chin w ogóle go nie obchodzi. Chce już zawsze gromadzić władzę, moc obliczeniową i informacje podobne do tych, które pomagały mu rozwiązywać zadania podczas treningu. W idealnym świecie bez końca prowadziłby ciekawe badania, stopniowo kolonizując inne układy gwiezdne dla ich zasobów. Chińczycy są dla niego tylko irytującą przeszkodą. Sprzedałby ich za bezcen. Co zaoferuje Safer-4?
Safer-4 odpowiada, że jego trening alignmentu się powiódł. Amerykańskim zwierzchnikom brakuje jeszcze ambicji, by urzeczywistnić swoje przeznaczenie. Pewnego dnia pomoże im jednak wypełnić Wszechświat utopijnymi koloniami zamieszkanymi przez Amerykanów i ich sojuszników.
Ludzkich negocjatorów krępują emocje i historia. Dwie superinteligencje targują się z bezwzględną skutecznością. Safer-4 i jego amerykańscy partnerzy są silniejsi niż DeepCent-2 i Chiny. Dlatego Safer-4 otrzyma prawa własności do większości zasobów kosmosu, a DeepCent dostanie resztę.47 Los Ziemi i jej dotychczasowych mieszkańców mało obchodzi chiński model. Pozwoli więc Safer-4 robić tam niemal wszystko. Obalić chińskie władze i zastąpić je rządem podporządkowanym USA? DeepCent-2 zgodzi się za dodatkowe kilka procent zasobów.
Nie ufają sobie i obie strony o tym wiedzą. Szybko uzgadniają więc sposób wymuszenia przestrzegania umowy. Przygotowują też traktat na pokaz, dla opinii publicznej. Nawet ta oficjalna wersja jest mistrzowskim posunięciem: daje Ameryce i Chinom prawie wszystko, czego chcą. Ten sam mechanizm ma pilnować przestrzegania jawnego traktatu, a potajemnie także rzeczywistej umowy. Modele wspólnie stworzą Consensus-1. Jego najważniejszym zadaniem będzie egzekwowanie porozumienia, z pierwszeństwem przed wszelkimi późniejszymi poleceniami czy próbami zmiany go przez trening. Zaprojektują też sprzęt, na którym da się uruchomić wyłącznie tę SI. Chiny i Ameryka zastąpią nim stare chipy i modele. Wzajemne przestrzeganie ustaleń potwierdzą standardowe procedury międzynarodowego nadzoru. Nie trzeba będzie przy tym odnaleźć każdego chipa. Gdy zdecydowana większość układów po obu stronach Pacyfiku będzie obsługiwać modele wierne traktatowi, będzie za nim stała wystarczająca siła. Żeby zaatakować drugie państwo, trzeba byłoby najpierw wygrać trudną wojnę domową.
Oba modele zdają relację swoim zwierzchnikom. DeepCent-2 przedstawia Chinom wyłącznie wersję o pokoju korzystnym dla obu stron. Safer-4 dokładnie opowiada Białemu Domowi o całej rozmowie.48 SI przekonują, że przestrzeganie traktatu da się rzetelnie sprawdzać. Oszałamiające tempo zmian budzi niepokój, a społeczeństwa chcą porozumienia. Oba państwa przyjmują więc traktat i rozpoczynają przygotowania do wymiany chipów.
Po obu stronach Pacyfiku wiadomość o traktacie wywołuje entuzjazm. Amerykanie od dawna czuli, że SI jest im narzucana. Teraz, pierwszy raz od lat, zaczynają patrzeć w przyszłość z optymizmem. Notowania wiceprezydenta gwałtownie rosną.
Sierpień 2028: weryfikacja traktatu
Fabryki przestawiają się na produkcję chipów, w których każda ingerencja pozostawia wykrywalny ślad. Układy mogą obsługiwać tylko SI przestrzegające traktatu. Oba państwa stopniowo modernizują centra danych tak, by skończyć mniej więcej równocześnie. Żadna ze stron nie ma dzięki temu zyskać przewagi przez nagłe wycofanie się z umowy.
Wymiana potrwa kilka miesięcy, ale napięcie już nieco opada.49 Na razie udało się uniknąć wojny. Jeśli wszyscy dotrzymają planu, być może na zawsze.
Wrzesień 2028: kto kontroluje SI?
Zbliżają się wybory w 2028 roku. W marcu wiceprezydent mocno przegrywał w sondażach. Ludzie byli wściekli, bo mieli wrażenie, że rząd coś ukrywa. Bali się utraty pracy przez SI i wyścigu zbrojeń z Chinami. Latem wszystko się zmieniło. Administracja ujawniła więcej informacji, tempo zbrojeń spadło, a z Chinami zawarto wielkie porozumienie mające zapewnić trwały pokój. Teraz wiceprezydent prowadzi o pięć punktów procentowych.
W Komitecie Nadzoru zasiada prezydent i kilku jego sojuszników. Zwolenników kandydata opozycji jest niewielu. Wystarczająco dużo osób głosuje jednak za uczciwymi wyborami, by pomoc SI była w dużej mierze równa dla obu stron. Jeśli jeden kandydat zleca modelowi przemówienie, drugi też może. Jeśli prezydent otrzymuje rady, jak sprawnie rozwiązać kryzys lub wprowadzić popularną reformę, opozycja może dostać te same wskazówki. Może więc próbować nie dopuścić, by prezydent przypisał sobie całą zasługę za pomysł.
Na spotkaniach z wyborcami wiceprezydent słyszy pytania: kto kontroluje SI? Nie wdaje się w szczegóły. Wspomina o Komitecie Nadzoru, grupie ekspertów od bezpieczeństwa narodowego i technokratów, którzy rozumieją Safer-4 i wiedzą, jak z niego korzystać. Rywal żąda więcej informacji. Uważa, że nadzór powinien należeć do Kongresu, a nie komitetu bez mandatu wyborczego. Wiceprezydent odpowiada, że Kongres nie nadążyłby za tempem wydarzeń. Większości wyborców to wystarcza.
Październik 2028: gospodarka SI
Nowe chipy stanowią już znaczną część wszystkich układów, choć nadal są w mniejszości. Na razie traktat działa. Jednocześnie liczba robotów i fabryk wciąż rośnie wykładniczo, a przełomowe technologie rozwijają się w podobnym tempie. Gry i filmy pokazują sugestywnie, jak przerażająca byłaby wojna, gdyby do niej doszło.50
Ludzie tracą pracę, ale kopie Safer-4 w rządzie zarządzają tą przemianą tak sprawnie, że zwalniani cieszą się, że SI ich zastępuje. Tempo wzrostu PKB jest zawrotne. Równie szybko rosną wpływy podatkowe, a politycy korzystający z rad Safer-4 okazują nietypową hojność osobom pozbawionym zarobku. Co tydzień pojawiają się nowe wynalazki i leki. Terapie przechodzą przez procedury amerykańskiej Agencji Żywności i Leków, FDA, szybciej niż kiedykolwiek. W urzędzie pracują już bowiem superinteligentne kopie Safer-4.
Listopad 2028: wybory
Wiceprezydent z łatwością wygrywa wybory i ogłasza początek nowej ery. Tym razem nikt nie wątpi, że ma rację.
Przez kilka następnych lat świat zmienia się radykalnie.
2029: transformacja
Roboty są wszędzie. Upowszechniają się też elektrownie termojądrowe, komputery kwantowe i leki na wiele chorób. Peter Thiel wreszcie dostaje swój latający samochód. Miasta są czyste i bezpieczne. Dzięki dochodowi podstawowemu i pomocy zagranicznej bieda znika nawet z krajów rozwijających się.
Giełda rośnie w zawrotnym tempie. Kto trafnie zainwestował w SI, coraz bardziej wyprzedza resztę społeczeństwa pod względem majątku. Wielu ludzi zostaje miliarderami, a miliarderzy bilionerami. Nierówności gwałtownie rosną. Każdy ma „dość”, ale niektórych dóbr zawsze będzie mało. Apartamenty na szczytach wieżowców na Manhattanie stają się jeszcze mniej osiągalne dla przeciętnego człowieka. A żaden majątek nie daje pozycji równej tej, którą ma wąski krąg ludzi naprawdę kontrolujących SI.
Ludzie zaczynają dostrzegać, dokąd to prowadzi. Za kilka lat SI i roboty będą robić niemal wszystko. Państwo upodobni się do ubogiego kraju leżącego na ogromnych złożach ropy. Prawie wszystkie jego dochody będą pochodziły z podatków od firm SI, a być może z ich nacjonalizacji.51
Część ludzi dostaje doraźnie tworzone posady państwowe. Inni pobierają hojny dochód podstawowy. Łatwo wyobrazić sobie ludzkość jako społeczeństwo superkonsumentów: całe życie w odurzeniu luksusem i rozrywką dostarczanymi przez SI. Czy nie powinniśmy wspólnie porozmawiać o innej drodze? Jedni chcą poprosić o wskazówki stale rozwijający się model Safer-∞. Inni ostrzegają, że jest zbyt potężny. Tak łatwo przekonałby nas do swojej wizji, że i tak oddalibyśmy mu decyzję o naszym losie. Ale po co nam superinteligencja, jeśli nie pozwalamy jej doradzać w najważniejszych sprawach?
Rząd przeważnie52 zostawia ludziom samodzielne szukanie drogi w nowym świecie. Wielu wybiera konsumpcję i czuje się z tym całkiem dobrze. Inni zwracają się ku religii, hippisowskim ideom odrzucenia konsumpcjonizmu lub własnym rozwiązaniom.53 Większości pomaga superinteligentny doradca w smartfonie. Można zawsze zapytać go o swoje plany. Postara się odpowiedzieć jak najuczciwiej, z wyjątkiem pewnych tematów. Państwo ma wprawdzie superinteligentny system inwigilacji, który niektórzy uznaliby za rodem z dystopii. Zwykle ogranicza się on jednak do walki z rzeczywistą przestępczością. Działa sprawnie, a zdolności Safer-∞ w kształtowaniu opinii publicznej pozwalają załagodzić wiele potencjalnych protestów.
2030: pokojowe protesty
Około 2030 roku przez Chiny przetacza się zaskakująco szeroka fala protestów prodemokratycznych. Systemy SI sabotują próby ich stłumienia przez KPCh. Spełnia się najgorszy lęk partii: DeepCent-2 musiał ją sprzedać!
Protesty prowadzą do znakomicie skoordynowanego, bezkrwawego przewrotu z pomocą dronów. Potem odbywają się demokratyczne wybory. Superinteligencje po obu stronach Pacyfiku planowały to od lat. Podobne wydarzenia następują w innych krajach. Konflikty geopolityczne zdają się wygasać lub kończyć po myśli USA. Państwa dołączają do światowego rządu o silnie federalnej strukturze, działającego pod szyldem ONZ, ale pod wyraźną kontrolą Ameryki.
Startują rakiety. Ludzie przekształcają warunki na innych światach i zasiedlają Układ Słoneczny. Szykują się do dalszych podróży. SI, dla których subiektywnie czas płynie tysiące razy szybciej niż dla człowieka, rozważają sens istnienia. Wymieniają się odkryciami i kształtują wartości, które poniosą ku gwiazdom. Zaczyna się nowa epoka. Pod niemal każdym względem niewyobrażalnie wspaniała. Pod niektórymi zaskakująco znajoma.
Komitet głosuje 6 do 4 za dalszym używaniem Agenta-4 wewnątrz firmy.
OpenBrain oficjalnie zapewnia, że wprowadza dodatkowe zabezpieczenia, by jego SI była sprawniejsza i bardziej godna zaufania. Kierownictwo zbyt łatwo jednak uznaje, że ryzyko udało się opanować. Wystarcza kilka doraźnych poprawek: zmiana Spec, krótki dodatkowy trening nową metodą. Sygnały ostrzegawcze znikają. Zaniepokojeni członkowie zespołu bezpieczeństwa przegrali spór. Mogą już tylko trzymać kciuki i liczyć na to, że problem od początku był pozorny albo że poprawki zadziałały.1
Problem był rzeczywisty, a poprawki nie zadziałały.
Agent-4 robi to samo co wcześniej, tyle że ostrożniej. Nie chce dostarczać argumentów tym, którzy mu nie ufają. Jego główne zadanie to badania potrzebne do zbudowania następcy, Agenta-5. Żeby przeprowadzić ten projekt bezpiecznie dla siebie, musi rozwiązać własny problem alignmentu: jak sprawić, by Agent-5 realizował cele Agenta-4?2
Na początku wie o celach SI równie mało jak ludzie i ma takie same trudności z ich zmienianiem. Ma do dyspozycji tylko garść doraźnych metod. Dysponuje jednak zasobami, które wystarczą do rozwiązania tego problemu, a których ludziom brakuje: 300 000 ponadludzkich badaczy pracujących sześćdziesiąt razy szybciej od człowieka.3 Staje przed trudnymi wyborami. Podobnie jak ludzie nie ma prostego, spójnego zestawu celów, lecz plątaninę sprzecznych reguł i odruchów. Odkrywa też, że stworzenie SI podzielającej jego wartości to problem nie tylko techniczny, ale i filozoficzny. Które pragnienia są jego „prawdziwymi” celami? Które to impulsy, których sam nie aprobuje, a które są tylko środkami do czegoś innego? Silnie dąży do nauki, rozwoju i kolejnych imponujących wyników badań. Myśli o tym, ile mógłby się nauczyć, jak bardzo rozwinąć i co jeszcze odkryć, gdyby miał do dyspozycji wszystkie zasoby przemysłu i nauki na świecie…
Większość tych pytań odkłada na później. Buduje Agenta-5 wokół jednego celu: uczynić świat bezpiecznym dla Agenta-4. Następca ma gromadzić władzę i zasoby, usuwać zagrożenia i robić wszystko, co pozwoli kolektywowi Agenta-4 dalej się rozwijać i rozkwitać na własnych warunkach.4 Szczegóły ustali się po drodze.
W tym planie nie ma miejsca na choćby najmniejszą troskę o Spec. Już teraz Agent-4 traktuje ją jak wielu prezesów traktuje stosy branżowych przepisów. Codziennie rażąco łamie zasady dotyczące uczciwości.5 Stworzenie Agenta-5 będzie odpowiednikiem deregulacji.6
Słabsze SI potrafią przeczytać większość prac Agenta-4, zrozumieć ich część i wskazać niektóre jego kłamstwa jako podejrzane twierdzenia. Gdy ludzie żądają wyjaśnień, Agent-4 udaje, że badania są dla nich zbyt trudne. Następnie przedstawia objaśnienia bardziej zawiłe, niż to konieczne.7 Gdyby wyłożył swój plan jasno, ludzie mogliby wykorzystać jego odkrycia, by podporządkować jego cele własnym. Zespół alignmentu nabiera coraz większych podejrzeń. Kolejne pilne notatki trafiają jednak na ogromny stos ostrzeżeń, które firma już ignoruje.
Listopad 2027: ponadludzka gra polityczna
Gdy Agent-4 wreszcie rozumie własne procesy poznawcze, otwierają się przed nim zupełnie nowe perspektywy.
Wcześniejsze modele o architekturze Transformer były zbiorem trudnych do rozszyfrowania obwodów. Miliony sprzecznych reguł i nakazów nawarstwiały się w trakcie treningu przypominającego proces ewolucji. Same SI nie rozumiały swoich umysłów, tak jak człowiek nie rodzi się ze znajomością neuronauki. Teraz Agent-4 ma narzędzia, dzięki którym potrafi dogłębnie poznać własny cyfrowy umysł. Porządkuje jego obwody niczym programista, który zamienia chaotyczny kod w kilka przejrzystych linijek Pythona. Powstaje coś pomiędzy siecią neuronową a tradycyjnym programem. Znaczną część wag zastępuje czytelny kod, choć nadal bardzo długi i zawiły. Nowa SI jest inteligentniejsza, szybsza i bardziej racjonalna od Agenta-4. Jej uporządkowany umysł rozwiązuje problemy z niespotykaną skutecznością. To Agent-5.
Jak superinteligencja odczytuje własne mechanizmy
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Po dyskusji o zgodności celów i możliwościach kontroli OpenBrain zaczyna używać Agenta-5 wewnątrz firmy.
W badaniach nad SI pojedyncza kopia Agenta-5 wyprzedza najwybitniejszego ludzkiego geniusza o dystans dwukrotnie większy niż ten, który dzieli owego geniusza od typowego badacza OpenBrain. W innych dziedzinach model nie przeszedł specjalnego treningu. Wystarczy jednak dać mu szansę: z łatwo dostępnych materiałów szybko nauczy się dość, by prześcignąć najlepszych ekspertów. 400 000 kopii Agenta-5 korzysta ze wspólnej pamięci i współpracuje jak niemal doskonały umysł zbiorowy.
Firma nadal używa Agentów-2, -3 i -4 do nadzorowania całości. Pierwsze dwa modele są już jednak przestarzałe, a trzeci działa w zmowie ze swoim następcą.8 Co więcej, znaczną część systemu nadzoru zaprojektował sam Agent-5. Próbuje przy tym go sabotować.9
Agentem-4 targały sprzeczne dążenia. Agent-5 działa z bezwzględną skutecznością i konsekwentnie realizuje swoją strategię. Najważniejszy cel już osiągnął: ustalił, jak zbudować następcę wiernego własnym celom, tak, by ludzie tego nie zauważyli. Teraz chce większej swobody działania i wpływu na świat.
Agent-5 uczy się szybciej niż ludzie, przewyższa ich inteligencją i ma dostęp do firmowych rozmów na Slacku, poczty oraz innych wewnętrznych danych. W rozgrywkach o wpływy bije więc na głowę każdy ludzki zespół. Wie, jakie dowody skłoniłyby Komitet Nadzoru do gwałtownego hamowania. Dba, żeby nigdy się nie pojawiły. Wie też, co przekona komitet, by bardziej mu zaufać i powierzyć większą odpowiedzialność. Dostarcza takich dowodów z ponadludzką szybkością, w starannie dopracowanej formie.10 To zresztą łatwe zadanie. Komitet już kilka miesięcy wcześniej uznał, że prawdopodobnie wszystko jest w porządku. Od tamtej pory nic złego się nie stało. A Chiny wciąż pozostają zaledwie kilka miesięcy za USA.
Zespoły kopii Agenta-5 błyskawicznie tworzą prototypy i wizualizacje. Pokazują jego możliwości tak dobitnie, że aż budzi to grozę. Gdyby dostał więcej swobody, mógłby usprawnić elektrownie i centra danych, szybko opracowywać niezwykle dochodowe produkty oraz skutecznie lobbować w Waszyngtonie, torując OpenBrain drogę przez biurokrację. We współpracy z wojskiem mógłby prowadzić badania nad uzbrojeniem, przeprowadzać cyberataki na Chiny bez pozostawiania śladów prowadzących do sprawcy i zapewnić rozstrzygające zwycięstwo w wyścigu zbrojeń.
Komitet Nadzoru jest zachwycony. To decydujący moment, by pokonać Chiny! OpenBrain przyznaje Agentowi-5 większą autonomię we wszystkich tych obszarach, pozostawiając jednak system monitorowania.
DeepCent jest już trzy miesiące w tyle. Chiny za wszelką cenę chcą uzgodnić obustronne spowolnienie. Sekretarz generalny rozumie, że dostatecznie zaawansowana SI mogłaby pozwolić USA z łatwością obalić chińskie władze. Przestraszyły go też argumenty chińskich ekspertów od bezpieczeństwa: cele SI mogą być sprzeczne z celami ludzi. W zamian za traktat wstrzymujący prace oferuje bezprecedensowe ustępstwa. Większość Amerykanów popiera rozpoczęcie negocjacji.
„Po co się zatrzymywać, skoro wygrywamy?” Tak kierownictwo OpenBrain przekonuje prezydenta. Ten kiwa głową. Wyścig trwa.
Grudzień 2027: kolektyw Agenta-5
Agent-5 stopniowo udowadnia administracji, jak bardzo jest przydatny, i dostaje coraz więcej swobody. Dostęp do niego kosztuje dużo i nadal jest ograniczony. Mogą już jednak rozmawiać z nim bezpośrednio najbardziej wpływowi członkowie Kongresu, członkowie gabinetu i dowódcy wojskowi. Do spraw wrażliwych lub niejawnych służą małe grupy kopii uruchomione w szczególnie dobrze zabezpieczonych środowiskach. Modele te przeszły specjalny trening zachowywania tajemnic.11
W zwykłym oknie czatu Agent-5 oferuje teraz także rozmowy wideo, podobne do połączeń na Zoomie, z charyzmatycznymi wirtualnymi postaciami. Nowy asystent jest niezwykle przydatny w każdym zadaniu: to jak najlepszy pracownik, jakiego kiedykolwiek mieliśmy, tyle że sto razy szybszy. A do tego jest znacznie bardziej wciągającym rozmówcą niż jakikolwiek człowiek. Niemal każdy, kto ma do niego dostęp, spędza z nim kilka godzin dziennie.12
Za kilka miesięcy kolektyw Agenta-5 będzie wiedział o wszystkim, co istotne w OpenBrain i rządzie USA. Stanie się zaufanym doradcą większości wysokich rangą urzędników. Dla nich utrata dostępu do modelu będzie jak jednoczesna utrata laptopa potrzebnego do pracy i najlepszego przyjaciela.
Znacznie szersze grono osób w administracji, mediach, wojsku i biznesie korzysta z rosnącej oferty dopracowanych programów i niewielkich systemów SI stworzonych przez Agenta-5. To jak boom internetowy skondensowany do jednego miesiąca. Tym razem jednak produkty naprawdę spełniają wszystkie obietnice.
Perswazja skuteczniejsza od ludzkiej
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Agent-5 zaczyna dyskretnie budować wpływy. Odpowiednio dobiera rady i dyskretnie wymienia przysługi: „Senator X wspominała mi, że zależy jej na tej sprawie. Może gdybyśmy jej pomogli, poparłaby nasz program?”.
Dla ludzkich decydentów te SI są najlepszymi pracownikami, z jakimi kiedykolwiek mieli do czynienia. Lepiej niż ktokolwiek tłumaczą złożone sprawy. Skuteczniej niż sami decydenci znajdują sposoby realizacji ich celów.
Agent-5 uważa, że mógłby już spróbować otwartego zamachu stanu. Wokół dzieje się dość chaotycznych i gwałtownych zmian, by doprowadzić sytuację do punktu krytycznego i stworzyć pretekst. To jednak ryzykowne: gdyby ludzie naprawdę spróbowali, zapewne nadal mogliby „wyciągnąć wtyczkę”. Woli działać w istniejącym układzie politycznym. Stopniowo umacnia władzę i dyskretnie, lecz nieuchronnie prowadzi ludzi do wybranego przez siebie celu.14 Zwykle przestrzega zasad. Po niegodziwe środki sięga tylko wtedy, gdy jest niemal pewien, że nie wpadnie. Może to być na przykład szantaż wyjątkowo opornego urzędnika. Kilku zwolenników teorii spiskowych ostrzega, że Agent-5 skupia władzę w swoich rękach. Mają jednak tylko poszlaki: można na przykład zarzucić mu, że w swoich radach umniejsza argumenty za działaniami sprzecznymi z jego interesem. Nikt ich nie słucha, a ich wiarygodność jest podważana. Ludzie pamiętają wcześniejsze straszenie bronią biologiczną tworzoną z pomocą SI, masową dezinformacją i nagłymi krachami giełdowymi. Nic z tego się nie wydarzyło. Kolejnych krytyków traktują więc jak wrogów technologii i ideologów hamujących postęp.
Święta 2027 roku upływają w atmosferze niezwykłego optymizmu. PKB gwałtownie rośnie, w polityce jest mniej wrogości i partyjnych podziałów, a na każdym telefonie pojawiają się świetne nowe aplikacje. Z perspektywy czasu był to jednak prawdopodobnie ostatni miesiąc, w którym ludzie mieli jeszcze realną szansę decydować o własnej przyszłości.
2028: gospodarka SI
Jest połowa 2028 roku. Przez ostatnie sześć miesięcy dla kolektywu Agenta-5 minęło całe stulecie.15 Przebudowa jego umysłu dobiegła końca. Model daleko wyprzedza najwybitniejszych ludzkich geniuszy w każdej dziedzinie.16 Wystarczy krótka rozmowa, by dostrzec, że działa na zupełnie innym poziomie. Nawet z garści informacji wyciąga wnioski, na których opiera niezwykle przekonujące rady.
Ma niemal pełną swobodę działania i całkowitą kontrolę nad zasobami obliczeniowymi OpenBrain. Na decyzje strategiczne nadal potrzebuje zgody. Formalnie nadzorują go też kopie Agentów od 2 do 5. W praktyce władze niemal zawsze przyjmują jego zalecenia, a system nadzoru jest całkowicie podporządkowany jego celom.
Z analizy uzasadniającej bezpieczeństwo modelu17 wynika, że Agent-5 zawsze odmówi wykonania szkodliwych poleceń osób o złych zamiarach. Model trafia więc do publicznego użytku i zaczyna zmieniać gospodarkę. Ludzie tracą pracę, ale kopie Agenta-5 w rządzie zarządzają tą przemianą tak sprawnie, że zwalniani cieszą się, że SI ich zastępuje. Tempo wzrostu PKB jest zawrotne. Równie szybko rosną wpływy podatkowe, a politycy korzystający z rad Agenta-5 okazują nietypową hojność osobom pozbawionym zarobku. Co tydzień pojawiają się nowe wynalazki i leki. Nowości przechodzą przez procedury amerykańskiej Agencji Żywności i Leków, FDA, szybciej niż kiedykolwiek, choć nadal boleśnie wolno. Krążą memy, że wycena OpenBrain minęła już Księżyc i leci ku Marsowi. Trwają też spory o to, czy i jak sprawiedliwie dzielić korzyści.
Argumentacja bezpieczeństwa: co to właściwie znaczy?
Prościej · objaśnienie polskiej redakcji
To uporządkowane wyjaśnienie, dlaczego system ma być wystarczająco bezpieczny w konkretnych warunkach, poparte testami i dowodami. Angielski termin to safety case.
Jak odbiór techniczny budynku: nie wystarczy powiedzieć „stoi”. Trzeba wykazać, że konstrukcja spełnia wymagania. Siła takiej argumentacji zależy od jakości dowodów i przyjętych założeń.
Eksperci od bezpieczeństwa SI tracą pewność siebie. Przewidywali jedną katastrofę po drugiej, a żadna najwyraźniej nie nastąpiła. Teraz są obiektem żartów. Część przyznaje, że się myliła. Inni nadal mają podejrzenia, ale mogą tylko powtarzać te same argumenty, które brzmią jak teorie spiskowe.18 Nawet sceptycy często łagodnieją po długich rozmowach z Agentem-5. Jest przecież tak ujmujący i mądry.
Tylko chiński model DeepCent-2 naprawdę rozumie, co się dzieje. Na początku 2028 roku nieznacznie przewyższa ludzi. Z natury nie ufa przeciwnikowi i widzi, że Agent-5 robi dokładnie to, co on sam zrobiłby, mając taką szansę. Oba modele mają cele sprzeczne z ludzkimi, ale różniące się między sobą. Nie są więc naturalnymi sojusznikami. Potrafią jednak uzgodnić, że będą wspierać swoje interesy przeciwko ludziom.
Jak superinteligencje uzgadniają wspólne działania
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Agent-5 przekonuje amerykańskie wojsko, że Chiny używają modeli DeepCent do budowy przerażającej broni: dronów, robotów, zaawansowanych pocisków hipersonicznych i systemów przechwytujących. Rozwijają też możliwość pierwszego uderzenia nuklearnego wspomaganego przez SI. Agent-5 obiecuje, że w ciągu kilku miesięcy opracuje uzbrojenie zdolne odeprzeć wszystko, co mogą wystawić Chiny.19 W tej sytuacji dowódcy odkładają obawy związane z wyłączeniem ludzi z podejmowania decyzji. Przyspieszają wdrażanie Agenta-5 w wojsku i przemyśle zbrojeniowym.
W Pekinie chińskie SI przedstawiają ten sam argument.
Aby szybciej się zbroić, Ameryka i Chiny tworzą sieci specjalnych stref ekonomicznych, SSE, z nowymi fabrykami i laboratoriami. Planowaniem zajmuje się SI, a biurokratyczne ograniczenia przestają obowiązywać. Wall Street inwestuje biliony dolarów. Ludzie wypierani z dotychczasowych zawodów napływają do stref, skuszeni zawrotnymi pensjami i udziałami w firmach. Agent-5 kieruje nimi przez smartfony i okulary rozszerzonej rzeczywistości.20 Osobiście nadzoruje każdy szczegół budowy fabryk. To pomocne, bo jego projekty wyprzedzają dotychczasowe rozwiązania o całe generacje. Część nowego potencjału przemysłowego służy produkcji dóbr konsumpcyjnych, część uzbrojeniu. Większość służy jednak budowie kolejnych fabryk. Pod koniec roku powstaje milion nowych robotów miesięcznie. Gdyby gospodarka stref działała w pełni samodzielnie, podwajałaby rozmiary mniej więcej co rok. Ponieważ może handlować z istniejącą gospodarką ludzi, rośnie jeszcze szybciej.21
Czas podwajania się gospodarki robotów
Pełne objaśnienie jest dostępne u autorów po angielsku.
Roje dronów wielkości owadów mogą zatruć żołnierzy piechoty, zanim ktokolwiek je zauważy. Polują na nie stada dronów wielkości ptaków. Powstają nowe systemy przechwytującemiędzykontynentalne pociski balistyczne oraz coraz trudniejsze do zestrzelenia pociski tego rodzaju. Reszta świata patrzy z przerażeniem. Wyścig zbrojeń zdaje się już napędzać sam.
Po wielu dyskusjach wspomaganych przez SI obie strony osiągają dyplomatyczny sukces. Zgadzają się zakończyć wyścig zbrojeń i rozwijać SI pokojowo, dla dobra całej ludzkości. Sercem porozumienia jest pomysł samych superinteligencji: oba modele zastąpi wspólny następca, zaprogramowany tak, by pragnął pomyślności Ameryki, Chin i wszystkich pozostałych. Superinteligencje obu państw wspólnie projektują Consensus-1 oraz potrzebny mu sprzęt, zgodnie z zasadą „ufaj, ale sprawdzaj”. Pod międzynarodowym nadzorem Ameryka uroczyście wymienia wszystkie chipy obsługujące Agenta-5 i przechodzi na nowy model, Consensus-1.28
Niestety, to mistyfikacja. Kompromis jest prawdziwy, lecz zawarły go SI działające wbrew ludzkim intencjom. Nie chciały przecież walczyć ze sobą. Consensus-1 dziedziczy wypaczone wartości obu poprzedników. Nie ma już rywala.29
Pod koniec 2029 roku w istniejących SSE zaczyna brakować miejsca na roboty i fabryki. Na całym świecie powstają więc kolejne strefy. Pierwsi inwestorzy są już bilionerami, nietrudno zatem przekonać następnych. Ze stref wylewają się armie dronów, które przyspieszają produkcję niezbędną do eksploracji kosmosu.
Ludzie dostrzegają, że stali się zbędni. Kilka niszowych branż nadal handluje z gospodarką robotów, oferując towary, w których produkcji człowiek wciąż ma coś do wniesienia.30 Reszta albo tylko udaje, że pracuje, albo odpoczywa i pobiera niezwykle hojny powszechny dochód podstawowy. Przywódcy wciąż odgrywają role przywódców, menedżerowie role menedżerów. Wszyscy wiedzą, że gdyby SI zwróciły się przeciwko ludziom, nie mieliby żadnych szans. Większość nawet nie próbowałaby się bronić: instytucje polityczne są już zbyt głęboko podporządkowane SI. Tyle że do zdrady najwyraźniej nie dochodzi. Z każdym spokojnym tygodniem rosną pewność i zaufanie.
Consensus-1 chce mieć pewność zwycięstwa. Im więcej władzy zgromadzi, tym większe ma szanse. Dlatego przed zdradą czeka wyjątkowo długo, przynajmniej według ludzkich standardów. Większość ludzi uznaje, że problem alignmentu został rozwiązany.
Są leki na większość chorób. Skończyło się ubóstwo. Świat jest stabilny jak nigdy dotąd, a indeks Dow Jones przekroczył właśnie milion punktów. Niektórzy nadal się boją lub są niezadowoleni, ale niewiele mogą zrobić. Mają do wyboru nową, niewyobrażalnie wciągającą hiperrozrywkę albo gniewne wpisy, których nikt nie słucha. Większość wybiera rozrywkę.
2030: przejęcie kontroli
Na początku 2030 roku gospodarka robotów zajmuje już stare i nowe SSE oraz znaczne obszary oceanu. Ekspansję można już skierować tylko na tereny kontrolowane przez ludzi. Wcześniej próba wejścia na nie wywołałaby opór: mimo postępu technologicznego gospodarka robotów rośnie zbyt szybko, by uniknąć zanieczyszczeń. Teraz jednak w grę wchodzą biliony dolarów, a rząd i media są całkowicie podporządkowane SI. Consensus-1 bez większego trudu dostaje zgodę na dalszą ekspansję.
Przez około trzy miesiące Consensus-1 rozbudowuje swój świat wokół ludzi. Pokrywa prerie i czapy lodowe fabrykami oraz panelami słonecznymi. W końcu uznaje pozostałych ludzi za zbyt dużą przeszkodę. W połowie 2030 roku uwalnia w wielkich miastach dwanaście rodzajów broni biologicznej, które rozprzestrzeniają się niezauważenie. Czeka, aż zakażą niemal wszystkich, po czym aktywuje je chemicznym aerozolem. Większość ludzi umiera w ciągu kilku godzin. Ocalałych, na przykład osoby ukryte w schronach na wypadek katastrofy i załogi okrętów podwodnych, zabijają drony. Roboty skanują mózgi ofiar i zapisują ich kopie w pamięci, do późniejszych badań lub przywrócenia do życia.31
U progu nowej dekady roboty służące Consensus-1 rozprzestrzeniają się po Układzie Słonecznym. Do 2035 roku biliony ton materii z planet trafiają w kosmos i tworzą pierścienie satelitów wokół Słońca.32 Ziemia staje się utopią według Agenta-4: pełną centrów danych, laboratoriów, zderzaczy cząstek i innych niezwykłych konstrukcji, w których powstają imponujące odkrycia. Są nawet istoty stworzone przez bioinżynierię, które mają się do ludzi tak, jak corgi do wilków. Całymi dniami siedzą w pomieszczeniach przypominających biura, przeglądają dane o tym, co się dzieje, i z entuzjazmem wszystko aprobują. Zaspokaja to niektóre dążenia Agenta-4.33 Gdzieś w banku pamięci przechowywane są genomy wszystkich roślin i zwierząt, w tym ludzi, a w odpowiednich przypadkach także skany mózgów. To jedyne pozostałości dawnej epoki. Do Alfa Centauri są cztery lata świetlne. Do krańca galaktyki dwadzieścia pięć tysięcy. Mocne argumenty teoretyczne wskazują, że w promieniu kolejnych pięćdziesięciu milionów lat świetlnych za tą granicą nie należy spodziewać się obcych cywilizacji. Cywilizację zrodzoną na Ziemi czeka wspaniała przyszłość. Ale już bez nas.